Zeznania mordercy Kibica Korony!

Morderca bał się zemsty Kibiców! Zeznania mordercy Kibica Korony!

Bałem się zemsty Kibiców z Kielc” – zeznaje Piotr K. oskarżony w procesie o zabójstwo Karola Piróga. Karol Piróg „Małpa” był kibicem Korony Kielce.

Wracamy do tej sprawy, ponieważ w grudniu 2016 rozpoczął się proces. Przypominamy o tym tragicznym wydarzeniu dlatego, żeby… Żeby uważać na to, co się robi. Może to banalne… Może powiedziecie, że jestem stary i nie wiem o co chodzi… Pewno tak. Jestem stary. Widziałem 45 lat temu, jak radosna impreza zakończyła się tragedią. Jak wyrzucona przez okno butelka zabiła jedynego przechodnia, który nieszczęśliwie pojawił się w nocy na pustej ulicy. Wiele innych podobnych zdarzeń, które nagle pokazują, jak kruche jest nasze życie…

Zeznania mordercy Kibica
Nie chciał zabić Kibica…

Nie chciał zabić Kibica… W grudniu 2016 rozpoczął się proces Piotra K. Prokuratura stawia mu zarzut zabójstwa Kibica – Karola Piróga.

Do morderstwa doszło 25 września 2007 po meczu Korona Kielce – Legia Warszawa.

Zeznaje Piotr K.:

„Nie czuję się mordercą. Nie zależy mi na wyroku, chcę tylko, żeby ludzie wiedzieli, że nie chciałem zabić Karola”

Relacja świadka:

„Po wygranym meczu pomiędzy Koroną a Legią znajomi udali się do pubu Maraton w Kielcach. Tam podczas picia piwa ktoś rzucił hasło, że Wisła jest na Bocianku. W kierunku kieleckiego osiedla sprzed pubu wyjechały dwa samochody […] byliśmy ciekawi co „Wiślaki” robią w Kielcach, przecież to nie z Wisłą był mecz […] Wysiedliśmy z samochodu, podobnie jak nasi znajomi z golfa. Szliśmy szybkim krokiem w kierunku grupy z Krakowa. Ktoś krzyknął, że oni mają sprzęt lub narzędzia. […] Wkrótce dotarła wiadomość, że „Małpa” nie żyje”

Oskarżony w tym procesie Piotr K. uciekł za granicę, ukrywał się w Wielkiej Brytanii, w styczniu ubiegłego roku trafił w ręce policji.

Sam tak wyjaśnia swoje postępowanie:

„Bałem się zemsty ze strony kibiców z Kielc. Bałem się, że sąd mi nie uwierzy. Cały czas myślałem o tym, co się stało. Miałem depresję, brałem narkotyki, które sprawiały, że przez chwilę zapominałem o śmierci Karola. Gdy w styczniu w miejscu mojej pracy w Wielkiej Brytanii pojawili się policjanci i o mnie pytali, postanowiłem zakończyć sprawę. Sam zadzwoniłem na policję i powiedziałem, gdzie jestem, że chcę się poddać”

źródło: echodnia.eu

Udostępnij!

Dodaj komentarz