Zbigniew Boniek pomoże Legii!

Zbigniew Boniek pomoże Legii – rzuci na szalę… swój autorytet! To „Nasz Człowiek” w strukturach UEFA! Boniek mówi wprost:

„Zachowanie w czasie spotkania Legii z Borussią było skandaliczne. Nie mam co do tego żadnych wątpliwości. Jednak pomogę Legii, po raz ostatni, ale pomogę… Tym razem to już jednak naprawdę ten ostatni raz. Rzucę na szalę mój autorytet w UEFA – wystosuję pismo, w którym jako prezes PZPN zaapeluję o łagodniejsze potraktowanie Legii… ”

Zbigniew Boniek zadeklarował pomoc i – jeśli się uda – na meczu Legia vs Real Madryt pojawią się kibice…

Niby wszystko w porządku!

Po to mamy „Naszego Człowieka” w strukturach władz piłkarskich, żeby nam pomagał! Dokładnie tak, jak Donald Tusk miał pomagać Polsce w strukturach europejskich. Nie ma w tym niczego dziwnego. Jest tylko jedno „ale”…

UEFA ma rozpatrzeć karę za „poważne” wykroczenie w postaci „wznoszenia okrzyków” o treści, która… No właśnie! O treści, która ma obrażać albo „żydów” albo „kurwy” w zależności od tego, kto i co usłyszał.

Czy zatem wszystko jest tu jasne, oczywiste i przede wszystkim poważne?

Moim zdaniem – NIE!

Od poważnego, międzynarodowego „sądu” jakim stara się być bękart jułefa pod nazwą Appels Body oczekiwałbym poważnego podejścia. To, że Zbigniew Boniek cieszy się w UEFA sympatią i autorytetem nie powinno mieć – ż a d n e g o – przełożenia na werdykt!

Tymczasem „Nasz Człowiek” w jułefa ujawnia, że pomógł już niejednokrotnie! W rozmowie z Polsat Sport powiedział o swojej interwencji w sprawie Lecha Poznań za mecz z Fiorentiną:

„Dzwoniłem, rozmawiałem, przekonywałem. W końcu wystosowałem pismo. I ostatecznie 30 tysięcy widzów obejrzało spotkanie mistrz Polski z czołowym włoskim klubem […] Dla mnie starcie Legia – Real ma wymiar historyczny. Naprawdę tak sądzę. Mistrz Polski kontra triumfator Ligi Mistrzów! – wspaniała sprawa. (…) Nie mogę nic obiecać, ale… Zrobię ze swojej strony wszystko, aby jednak sympatycy Legii, sympatycy futbolu mogli z trybun radować się tym spotkaniem. (…) Dlaczego po raz ostatni? Bo jest mi zwyczajnie wstyd. Ile można się tłumaczyć za garstkę nieodpowiedzialnych ludzi? (…) W Polsce musimy zdawać sobie sprawę, że dziś standardy w Europie – jeśli chodzi o bezpieczeństwo meczów piłkarskich – są bardzo wysokie. Musimy się w końcu do nich przystosować.”

Jakkolwiek się skończy „interwencja” prezesa PZPN – dobrze nie będzie. Jeśli jułefa ulegnie – wyjdzie na to, że nie jest obiektywnym „sądem” tylko „grupą kolesiów” jak nasz trybunał koŃstytucyjny. Jeśli nie ulegnie – mecz przy pustych trybunach…

Jak się obrócisz – dupa z tyłu🙁

Udostępnij!

Dodaj komentarz