Ciepłe cioty z Barcelony! fYlm!

Ciepłe cioty z Barcelony pocieszają gajowych z Japonii!

Mecz juniorów, dwunastolatków, turniej międzynarodowy. Juniorzy ze szkółki Barcelony wygrywają mecz z gospodarzami, drużyną Japończyków.

Japończycy płaczą!

Młodzi Hiszpanie zaczynają ich pocieszać! Patrzcie na film!

https://www.youtube.com/watch?v=Ac9dvPUqVhQ

Ciepłe cioty!

I teraz proszę o uczciwą odpowiedź każdego z Was – Kibole! Mieliście po dwanaście lat… uprawialiście sport? Czy płakaliście po porażkach? Czy pocieszaliście przegranych?

Tylko szczerze!

A teraz pytam Pań, Szanownych Kibicek. Czy chcecie, żeby Wasi synowie płakali po przegranym meczu? Lub pocieszali przeciwników?

Bo ja bym się wstydził!

Medialna promocja homoseksualizmu!

Homoseksualizm jest obecnie promowany w dwóch wersjach. Na sposób „hard” i „soft”.

Promocja „hard” miała miejsce pod Bazyliką Mariacką, w czasie uroczystości pogrzebowych Bohaterów. Jakiś człowiek, kodomita wołał głośno: „Jestem homoseksualistą, jestem homoseksualistą!” odchodząc w hańbie z pogrzebu Bohaterów.

Wersja twarda promocji homo jest głośna, ale nie groźna!

Groźniejsza jest wersja „soft”!

Na przykład używanie dzieci i sportu do promowania homoseksualistów!

Media z premedytacją „podłapały” film z turnieju piłkarskiego juniorów. Lansują przekaz właśnie w celu miękkiej promocji zboczeń i dewiacji!

Płaczą ze wzruszenia, komentując sytuację z turnieju młodych piłkarzy w Tokio. Młodzi piłkarze (dwunastolatkowie) z Barcelony wygrali mecz. Pokonani Japończycy zaczęli płakać.

Na ten widok – wygrani zaczęli ich pocieszać!

Przytulali, poklepywali, rozmawiali!

Do tego momentu – sprawa toczyła się spontanicznie. Potem weszły media!

Mamy tu dwie patologie wychowawcze!

Pierwsza dotknęła młodych Japończyków. Za bardzo byli zdenerwowani, żeby po porażce machnąć ręką, splunąć i iść do szatni. Widać wychowawcy popełnili błąd. Poważny błąd. Nie tak wyobrażam sobie Japończyka… dzielnego samuraja! Nie tak.

Natomiast młodzi zawodnicy Barcelony zachowali się, jak geje!

Kto to widział, żeby pocieszać przeciwników!

Jest w tym – i ja to pierwszy przewiduję – szansa na bezpieczeństwo Polski i Polaków!

Jeśli będziemy wychowywać młodych chłopaków na normalnych mężczyzn – będzie nam łatwiej się obronić przed płaczliwymi ciotami.

Tylko, że ta Japonia i Katalonia to chyba na nas nie napadną…

Media polskojęzyczne, zainteresowane są niszczeniem naszej Wiary, Tradycji i Rodziny. Dlatego tak szeroko nagłaśniają patologiczne zachowanie młodych piłkarzy.

Jeśli ktoś puści łzę, patrząc na takie obrazki i napisze w komentarzu, że to przecież dzieci… przypomnę, że takie dzieci walczyły, ginęły i – nie płakały! Przynajmniej polskie dzieci!

Udostępnij!

2 comments

  1. Pocieszałem wielokrotnie w tym dzisiejszego wicemistrza europy w szabli sportowej.
    Sam płakałem dwa razy, raz w wieku lat 9 raz 18. Nie rozumiesz, jak widzę, co czuje człowiek który przegrywa 15-13 walkę o medal. Naderwałem półścięgnisty podczas walki. Gejem nie jestem wbrew twej tezie. Nawet jestem zaręczony.
    Gdy samemu wielokrotnie przeżywało się porażki zaczyna się rozumieć co może czuć osoba w takiej sytuacji i stara się jej pomóc te ciężki chwile przejść, nawet jeżeli reaguje się samemu na nie inaczej.

    1. Witaj! W tym artykule chodziło mi przede wszystkim o to, że media się rozpływają nad postawą tych dzieciaków i taką postawę promują. Niestety ale obecnie lansowane jest właśnie takie „ciepłe” podejście do życia.
      Żaden z tych młodych ludzi prawdopodobnie nie jest gejem. Ale nie zmienia to mojego poglądu, że jak się ma kilkanaście lat i wygrywa – to powinno się cieszyć i mieć rywala w dupie.
      Z mojej długiej i niezbyt udanej kariery sportowej znam smak porażki i zwycięstwa doskonale. Ale nigdy ani mnie, ani moim kolegom nie przyszło do głowy płakać na boisku, na widoku publicznym. Nie pocieszaliśmy też pokonanych.
      Szczytem kultury było się z nich nie wyśmiewać.
      Może to kwestia pokoleniowa i wychowania.
      Moje pokolenie było wychowywane, żeby nie płakać.
      Pozdrawiam:-)

Dodaj komentarz