Tragedia w Knurowie. Nie ferujmy wyroków!

Tragedia w Knurowie. Nie ferujmy wyroków!

Kolejny głos w spawie wydarzeń w Knurowie. W większości nie zgadzamy się z Autorem, ale jest to na tyle mocny głos, że warto go przytoczyć. Autor: pavelczado

Poruszyła mnie ta tragedia. Oczywiste jest, że nie powinna się zdarzyć, nie mam jednak zamiaru – jak wielu – przede wszystkim szukać winnych. Szukanie winnych, grzmienie i moralizowanie w takiej sytuacji zawsze jest najprostsze.

Po pierwsze – współczuję rodzinie zabitego. Oczywiste jest, że nie powinien znaleźć się w miejscu, w którym się znalazł. Kula trafiła go na murawie, gdzie chwilę wcześniej toczył się przecież mecz. Dopuścił się chuligańskiego wybryku. Wiadomo, że powinna spotkać go kara, ale z takich powodów nie powinno się umierać. Tak jak nie powinno się umierać z powodu kradzieży czy oszustwa.
Przeraża mnie więc co czytam w internecie, przeraża poklask dla tej śmierci. „Szkoda, że tylko jeden. Żal”. Przeraża dowcipkowanie w jej obliczu: „Mam plan, może myśliwym polującym na słonie czy nosorożce pozwolić polować na kiboli w Polsce? (…) Wtedy uratowalibyśmy trochę dzikich zwierząt, wybili trochę dzikich kiboli i jeszcze zarobili?” Przeraża „dbałość” o detale stylistyczne: „Piszcie kibica w cudzysłowie, bo bandytę zabili nie kibica.”
Moim zdaniem przede wszystkim zginął człowiek i o tym powinniśmy pamiętać. Gwałtowna ludzka śmierć to zawsze straszna tragedia. Czy gdyby był to brat tych nienawistników z internetu nadal byliby nienawistnikami? Bardzo łatwo jest pluć kiedy śmierć nie dotyka nas bezpośrednio. Niestety – od dawna wiadomo czego Polakom można odmówić w ich masie: empatii.

Po drugie – współczuję policji. Robiła co do niej należy czyli zainterweniowała kiedy rozpoczęły się zamieszki w trakcie meczu piłkarskiego. Zabezpieczanie meczu piłkarskiego to paskudna robota, moim zdaniem to właściwie jak czyszczenie szamba. Samo się nie wyczyści, tak samo jak mecz też sam nie nie zabezpieczy – ktoś to musi robić. Hołoty bez wyobraźni jest mnóstwo, gdyby jej nie było, nie dochodziłoby do takich tragedii. A wyobraźcie sobie co by się działo gdyby policji na meczu w Knurowie nie było. Jak wtedy wyglądałby bilans ofiar?

Nazywanie policjantów obecnych w Knurowie przez rozwścieczony tłum „mordercami” to fatalne nadużycie. Morderstwo jest działaniem intencjonalnym a nikt nie wmówi mi, że 27-latka ktoś chciał zabić z zimną krwią, że ktoś strzelał by zabić. Myślicie, że ten kto oddał fatalny strzał nie ma złamanego życia? Poczekajmy na wyniki śledztwa.

Przypuszczam, że zdarzenie mogło być raczej tragicznym efektem zwykłej nieudolności. Wiadomo, że ustawa o środkach przymusu bezpośredniego i broni palnej zabrania celowania w głowę lub szyję pociskami tzw. „niepenetrującymi” (zmarły dostał kulą z broni gładkolufowej w szyję). Ale nie znamy konkretnych szczegółów okoliczności zdarzenia. Może strzelającego potrącił ktoś obok uchylający się akurat przed przedmiotem rzuconym przez kiboli? Nie mam pojęcia. Tak jak i nie mają pojęcia ci, którzy nazywają policjantów „mordercami”.

Nie wiem co można zrobić. W swej bezradności chciałbym żeby w przyszłości wprowadzić karę 100 tysięcy zł za wejście na murawę w trakcie meczu piłkarskiego i żeby wszyscy o tym wiedzieli. Żeby w razie niemożności jej spłacenia winny przez dziesięć lat każdego dnia poświęcał kilka godzin na prace społeczne i żeby wszyscy o tym wiedzieli. Może to naiwne, ale czy macie lepsze sposoby?

Po trzecie – chciałbym żeby ta tragedia nie miała żadnej niepotrzebnej otoczki, nie wykorzystywano jej do żadnych celów. Niestety – nie uda się.

Otóż już doszło do mnie, że w związku z tragedią niektóre media nazwały Knurów – oszołomiony cytuję – „jebanym”. „Jebanym” dlatego, że mniej więcej w tym samym czasie na Stadionie Narodowym w Warszawie odbył się finał Pucharu Polski, który uznano za sukces (było podobno pięćdziesiąt tysięcy ludzi, fajna atmosfera itd.). Dla tych mediów fatalne było przede wszystkim to, że zdarzenia w Knurowie przyćmią zdarzenia w Warszawie a śmierć na stadionie Concordii zaburzy wizerunek sukcesu… W efekcie inne media zamiast trąbić z zachwytu nad wydarzeniami w stolicy zajmują się więc jakąś tam śmiercią w prowincjonalnym „jebanym” Knurowie. Zdumiewająca logika…

No i te aroganckie „życzenia człowieka ze stolicy”:

„Życzę mieszkańcom Knurowa, by kiedyś i im dane było odwiedzać ładne obiekty, a nie obdrapane kurniki.”

Czy to w obliczu tej tragedii jest najważniejsze?! Niezwykła dezynwoltura… Nie chcę pisać, że mogła się urodzić jedynie w głowie człowieka wychowanego w jakimś zapyziałym blokowisku z kompleksami. Na pewno tak nie jest.

PS A poza tym Omega powinna wrócić.

Pavelczado / czado.blox.pl

Udostępnij!

Dodaj komentarz