Jadą, jadą Kibole!

Lokale (stacje paliw, gastronomia) na „autostradzie” A4 bywają zamknięte nawet w środku dnia z powodu strachu przed „Kibolami”. Strachu obsługi, podsycanego przez policję. Widziałem to na własne oczy, podczas jednej z podróży, a dziś znalazłem potwierdzenie, że jest to częsty proceder.

Jak mówi pracownik jednej ze stacji: sytuacje zdarzają się kilka razy w miesiącu, szczególnie gdy autostradą poruszają się autobusy z kibicami drużyn grających w ekstraklasie, m. in. Śląska Wrocław, Wisły Kraków, Cracovii, Górnika Zabrze, Piasta Gliwice.

Pracownicy często wyłączają dystrybutory, gaszą światła, zjazdy blokują pachołkami, a na drzwiach wieszają kartki „Przepraszamy, awaria systemu”.

Pracownicy stacji paliw mają rację!

To jest „awaria systemu”!

Udostępnij!

Dodaj komentarz