Ustawa o imprezach... - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Felietony Ustawa o imprezach…

Widać gołym okiem, że przepisy dotyczące imprez masowych są wymierzone tylko i wyłącznie w kibiców piłki nożnej!

Kibice rajdu samochodowego – ranni, zabici, bo kierowca wypadł z trasy. Sami sobie winni? Można tak powiedzieć, nie musieli podchodzić zbyt blisko. Na pewno większość z osób pokrzywdzonych w podobnych wypadkach nie miało odpowiedniego ubezpieczenia. Dlatego, jeśli przeżyli odnosząc rany, ich życie zmieni się diametralnie, w ułamku sekundy. Podobnie życie rodzin, tych co zginęli.

Kto ponosi odpowiedzialność?

Na pewno organizatorzy rajdu, za to że nie zablokowali niebezpiecznych miejsc. I obojętne jest, na jakich zasadach mieli to zrobić! Czy są możliwości sądzenia się z organizatorami? Wywalczenia odszkodowania? Nie wiem. Jedna strona (poszkodowany) będzie dowodzić, że stanął w konkretnym miejscu, bo nie było tam zakazu. Druga strona (organizator), że podejście tak blisko jezdni to po prostu nieostrożność.

Dwa dramatyczne i tragiczne wypadki szybowców podczas Mistrzostw Polski w Pile…

Taki to sport. Szybowiec może spaść, spadochron czasem się nie otwiera.

Niepokojące jest jednak to, że kawałki szybowca spadały na mieszkańców miasta! Na mieszkańców, którzy w żaden sposób nie mieli związku z odbywającą się w Pile imprezą! Jeden z przechodniów został ranny. Gdyby w Polsce prawo działało normalnie, ten poszkodowany powinien puścić z torbami władze miasta i organizatorów i dostać takie odszkodowanie, że do końca życia nie musiałby pracować!

Trzeba jednak zadać pytanie, czy organizator może aż tak bardzo narażać życie osób, które żyją i mieszkają obok?

Gdyby ktoś poniósł śmierć od uderzenia spadającej części szybowca – kto by odpowiadał?

W tym kontekście widać, że wszystkie akty prawne dotyczące „imprez masowych” są do dupy! Jak sądzę – organizator Mistrzostw Polski w Szybownictwie nie musiał występować o żadne zezwolenia. Na pewno minimalna liczba kibiców zwalniała go od tych obowiązków. Czy to jednak nie znaczy, że władze Piły musiały się zgodzić na te zawody?

Porównajcie to z trudnościami, przez które przechodzą kilka razy w miesiącu organizatorzy meczów piłki nożnej od najniższego szczebla po Ekstraklasę. Widać gołym okiem, że przepisy dotyczące imprez masowych są wymierzone tylko i wyłącznie w kibiców piłki nożnej!

Nie uda się tego zmienić drobnym naprawianiem! Trzeba całość tych przepisów wywalić do kosza.