Pijany zabił piłkarza! Mariusz Kowalski nie żyje!

Pijany zabił piłkarza i chodzi po wolności! Piłkarz czwartoligowego klubu Łokietek Brześć Kujawski zmarł we wtorek, w szpitalu we Włocławku.

Miał 28 lat.

Pijany zabił piłkarza i chodzi po wolności!

Podejrzany nie przyznał się do winy i odmówił złożenia wyjaśnień. Po przesłuchaniu został wypuszczony na wolność. Policja poszukuje świadków zdarzenia i prosi ich o kontakt.

Mariusz Kowalski nie żyje!

Został pobity – kilka dni wcześniej – w okolicy jednego z klubów w mieście. Zdarzenie zarejestrował monitoring. Sprawca zadał cios, po którym Mariusz upadł głową na krawężnik. Sprawcę złapano.

Nie przyznał się do winy. Najbliższy mecz tego Łokietka Brześć z Legią Chełmża, został odwołany.

Jak podaje pomorska.pl:

>>Podejrzanym o uderzenie piłkarza (prawdopodobnie padł tylko jeden cios) jest 34-letni mieszkaniec włocławskiego Śródmieścia, dobrze znany tutejszej policji. W momencie zatrzymania był pijany. Miał blisko 2 promile alkoholu w organizmie. – Na podstawie zapisu z kamer straż miejska, której patrol pierwszy przybył na miejsce, ustaliła i zatrzymała podejrzanego i przekazała go w nasze ręce […] Po wytrzeźwieniu, w poniedziałek, został przesłuchany. Postawiliśmy mu zarzut uszkodzenia ciała, za co grozi do 5 lata więzienia, ale ta kwalifikacja prawna może się jeszcze zmienić<<

– mówi rzecznik policji.

W jednym z komentarzy dowiadujemy się, że chodzi o klub „Milon”:

>A ochrona klubu Milion ma to w dupie co się dzieje przed klubem bo to nie ich teren. Ich miejscem pracy jest wnętrze klubu. A jak mi wiadomo to schody i chodnik też należy do części klubu<<

Kolejny komentarz rzuca światło na to wydarzenie:

>>Wejdźcie na lokalne strony i poczytajcie komentarze znajomych piłkarza. Podobno święty nie był, był zdrowo naćpany tej nocy i prosił się o bójkę, a ten drugi go odepchnął, tak nieszczęśliwie ze uderzył głową o krawężnik<<

Udostępnij!

Dodaj komentarz