Rasizm w Polsce – komentuje Izu Ugonoh

Ten materiał ukazał się w listopadzie 2016, ale dziś go przypominam…

Dawno, dawno, bardzo dawno temu Izu startował, jako nikomu nieznany zawodnik na młodzieżowej lidze sportów walki, czy jak tam się to nazywało. Niewielkie zawody odbywały się na Legii czyli na Powązkach, w jakiejś małej salce. Przyjechali z całej Polski, debiutanci, lub jeszcze niezbyt doświadczeni zawodnicy.

A ja tam pełniłem funkcję zapowiadacza czyli announcera🙂 Jako, że chciałem być bardzo rzetelny – starannie sprawdziłem wszystkie nazwiska na liście, żeby nie pomylić i nie zniekształcić komuś nazwiska.

Rasizm w Polsce

No i, wśród Kowalskich, Górskich, i wszystkich kończących się na „ski” familii – trafiłem na Izu Ugonoh. Tam jeszcze po „IZU” coś było napisane, o ile pamiętam. Poszedłem do szatni i zapytałem – kto ma takie „dziwne” nazwisko. Izu mówi, że to on. Poprosiłem więc, żeby mi napisał fonetycznie – jak mam go wywoływać do ringu. Bardzo polubiłem tego zawodnika, choć z reguły odnoszę się z rezerwą do osób o nieco odmiennym wyglądzie.

Ale do Izu od razu poczułem sympatię. Potem zapowiadałem go jeszcze kilka razy.

Byłem też świadkiem sceny, gdy jeden z sędziów na widok Izu – uznał, że to musi być cudzoziemiec i zaczął do niego mówić po angielski w stylu:

„You know… your lowking is wery goood”🙂

Na co Izu odezwał się znanym polskim przecinkiem. O ile pamiętam – nie znał wtedy angielskiego.

No i tyle! Mamy Polaka urodzonego w Polsce i nie ma o czym gadać.

Rasizm w Polsce

Spotykałem Izu na wielu zawodach, w grupie z jego klubu i wśród bardzo wielu zawodników i – zapewniam Was – nie było w relacjach z nim żadnego rasizmu. Nie było!

Ale, rasizm – ponoć – w Polsce jest.

Skoro jest – posłuchajmy czy odczuwa rasizm ten zawodnik z Polski. Polecam wywiad.

Izuagbe Ugonoh

Kick-boxing trenował w gdańskim klubie GKSK Corpus. Ze względu na podobieństwo i styl walki nazywany jest „Polskim Remym Bonjaskym”, ale wzoruje się również na Gökhanie Sakim.

W 2009 zdobył w Villach podczas mistrzostw świata w kick-boxingu złoty medal w formule K-1 Rules do 91 kg. Rok później został mistrzem Europy w tej samej formule, pokonując w finale rozgrywanych w Baku mistrzostw zawodnika gospodarzy Zamika Atakisziwa.

Boks

16 października 2010 zadebiutował jako pięściarz podczas gali boksu zawodowego w Legionowie, pokonując przez nokaut w pierwszej rundzie Igorisa Papunię. Drugą zawodową walkę stoczył 20 listopada 2010 podczas gali w Nysie – pokonał wówczas Pavla Habra, również w pierwszej rundzie, tym razem jednak przez techniczny nokaut.

2 kwietnia 2011 w Bydgoszczy miało miejsce trzecie starcie Izu Ugonoha w zawodowym ringu. Polski zawodnik pokonał na punkty Rashida Raada. 17 marca 2012 w Krynicy-Zdroju pokonał przez techniczny nokaut w szóstej rundzie faworyzowanego Björna Blaschke.

Od 2010 był zawodnikiem grupy promotorskiej 12 round Knockout Promotions. 25 września 2012 ogłosił swoje odejście z tej grupy, jednak po negocjacjach powrócił do zespołu Andrzeja Wasilewskiego.

23 lutego 2013 Izu Ugonoh wystąpił na gali Polsat Boxing Night II, gdzie w walce wieczoru zmierzyli się Andrzej Gołota i Przemysław Saleta. Po sześciu rundach pokonał Łukasza Rusiewicza, jednogłośnie na punkty stosunkiem 59:56 i dwukrotnie 58:56.

Izu Ugonoh po wygaśnięciu kontraktu z polskimi promotorami związał się z promotorem Kevinem Barrym. 16 października 2014 w Nowej Zelandii podczas gali w Auckland pokonał przez techniczny nokaut w drugiej rudzie reprezentanta gospodarzy Juniora Maletino Iakopo (2-14-2). Walka była debiutem polskiego pięściarza w kategorii ciężkiej.

5 marca 2015 podczas gali w Manukau w drugim pojedynku w wadze ciężkiej wygrał przez techniczny nokaut w drugiej rundzie z Thomasem Peato (2-3, 0 KO). 13 czerwca 2015 w nowozelandzkim Palmerston North wygrał jednogłośnie na punkty 79−74, 79−70 i 78−73 z faworyzowanym Juliusem Longiem (16-18, 14 KO) w ośmiorundowym pojedynku.

1 sierpnia 2015 w Invercargill pokonał przez nokaut w drugiej rundzie Williama Quarrie’ego (5-4, 2 KO).

15 października 2015 podczas gali w Auckland pokonał reprezentanta Ghany Ibarahima Labarana (13-4, 11 KO) przez techniczny nokaut w pierwszej rundzie. Stawką pojedynku były pasy WBO Africa oraz WBA Oceania.

5 grudnia 2015 znokautował na gali w Hamilton w pierwszej rundzie Meksykanina Vicente Sandeza (15-5, 10 KO), dzięki czemu obronił pas WBO Africa w wadze ciężkiej.

21 lipca 2016 w Christchurch pokonał przez nokaut w czwartej rundzie Argentyńczyka Ricardo Humberto Ramireza (13-2, 10 KO), broniąc tytułu WBO Africa w kategorii ciężkiej.

1 października w Manukau pokonał przez TKO w drugiej rundzie byłego zawodowego mistrza Francji Gregorego Tony (21-7, 16 KO), dzięki czemu wywalczył pas IBF Mediterranean kategorii ciężkiej.

Udostępnij!

Dodaj komentarz