Angielscy kibole? Jest coś takiego?

Dziś mamy dla Was kolejny wywiad, tym razem z kibicem przebywającym za granicą. O tym, jak tam jest dowiecie się właśnie na kibole.pl

Cześć Krzysiek! Powiedz nam skąd pochodzisz i komu kibicujesz?

Siema.
Jestem kibicem mojej ukochanej drużyny – OKS ODRA OPOLE od 96 roku. Mój pierwszy mecz to PP w 1996 w Grodkowie . Bylem za młody i chłopaki nie chcieli mnie wziąć ze sobą na to spotkanie. Mimo wybrałem się na mecz stopem i byłem tam pierwszy.

Jak długo jesteś poza granicami Polski i jak do tego doszło, że aktualnie przebywasz na emigracji? 

Aktualnie od 8 lat przebywam na emigracji najpierw była Holandia, później Dania, a teraz od 6 lat Anglia. Na emigracji jestem dlatego że polski rząd nie troszczy się o dobro młodych rodzin. Ma w dupie to, jak żyjemy. I chociaż bolała mnie świadomość wyjazdu opieka nad rodziną stanowi priorytet. Po prostu nie widziałem przyszłości dla naszej rodziny w Polsce. Smutne.

Jak wygląda życie kibicowskie Polaków na emigracji? Czy istnieją tutaj podziały na ekipy, czy za granicą stanowicie monolit i jednoczy Was flaga narodowa?

Na emigracji poznałem mnóstwo kibiców i tych z nienawidzonych przez nas drużyn, jak i nasze zgody. Generalnie na emigracji żyjemy ponad podziałami. Tutaj wszyscy kibicujemy naszej ojczyźnie, wszak jesteśmy Polakami i trzymamy się razem. Dzielą nas kluby, ale łączy miłość do Ojczyzny.

Organizujecie jakieś wydarzenia mające na celu złączenie kibiców poza granicami Polski?

Tak organizujemy różne wydarzenia związane z najważniejszymi świętami narodowymi. Są to np. Marsz Niepodległości, Marsz ku pamięci Żołnierzy Wyklętych, rocznice Powstania Warszawskiego i wiele innych. Idziemy wtedy wszyscy razem, każdy w klubowych barwach po zakończeniu udajemy się w przyjaznej atmosferze do pubów i wspólnie dyskutujemy przy piwku.

Nie brakuje Ci klimatu polskich stadionów? Próbujesz go zastąpić meczami w Anglii?

Strasznie mi brakuje klimatu naszych, polskich stadionów, a ze względu na moja sytuacje nie mogę sobie zbyt często pozwolić na odwiedzinki przy Oleskiej. Na mecze Angielskich drużyn staram się nie chodzić. To nie mój klimat, tam przeważają wąsy a to mnie nie jara.

Co sądzisz o kibicach angielskich kibicach?

Angielscy kibole? Jest coś takiego? Hehe 🙂

Marzenia… Kibicowskie i te klubowe to…?

Kibicowskie marzenie hmm… chciałbym na pewno zobaczyć swoich synów na Oleskiej. Zobaczyć ODRĘ grającą w Ekstraklasie i Śląska w klasie A.

Bardzo Ci dziękuję za poświęcony czas! Z fartem, powodzenia!

Pozdrawiam.

Udostępnij!

Dodaj komentarz