Juras – jestem Kibolem! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Nagłówek Juras – jestem Kibolem!

Piłkarze – darmozjady!

Sensacyjny tytuł wywiadu pobiegł w media, zatem trzeba przekazać co ważniejsze wypowiedzi Łukasza „Jurasa” Jurkowskiego, zawodnika, trenera i komentatora. Ale jaki tytuł nadać, żeby dorównać oryginałowi?

Tytuł oryginału: „Banda darmozjadów nie może zarabiać milionów!” Jak to przebić? Mamy!

„Juras lepszy od Ciszewskiego!”

Juras wyznaje: Moja ciocia kiedyś powiedziała, że gdy mnie słyszy, to przypomina się jej Jan Ciszewski. Łukasz! Potwierdzamy! Ale tylko w kwestii głosu. Ciszewski był przystojniejszy!

Przejdźmy do wybranych fragmentów wywiadu Jurasa z Mateuszem Janiakiem.

Spotkałem się z taką tezą – piłkarze mniej się poświęcają od np. zawodników MMA, a zarabiają dużo więcej. Coś w tym jest?

No tak. Zawodnik sztuk walki wkłada w pojedynczy trening czy w cały cykl tygodniowy nieporównywalnie więcej wysiłku od piłkarza, a później – powiedzmy – za tę samą robotę jest wynagradzany przynajmniej sto razy gorzej. To na pewno ma wpływ na komentarze o zniewieściałości piłkarzy czy o braku sympatii do nich. Wynika to z pewnego poczucia niesprawiedliwości. Ja jestem za tym, aby każdy zarabiał adekwatnie do swoich umiejętności. Jeśli masz talent, który poparłeś pracą i są z tego efekty, super, zarabiaj miliony. Jednak jest coś nie tak, kiedy w czoło kopie się sowicie opłacana banda darmozjadów, która często gra gorzej niż my na rozgrzewkach. To nie jest fajne i gdy zawodnicy sztuk walki na to patrzą, to ich to prostu wkurwia.

Było o różnicach w podejściu do diety, teraz czas na trening. Daniel Łukasik powiedział, że nie za bardzo chce mu się trenować rzuty wolne. Jesteś w stanie sobie zwizualizować, by coś podobnego palnął np. Anzor Azhiev? Że nie ma chęci pracować nad jakimś elementem walki?

Nie, ja sobie czegoś takiego nie wyobrażam. Z tym, że wiąże się to też z różnicą między sportem indywidualnym a zespołowym. My przygotowując się do walki musimy wyrobić 100% planu, bo nikt tego za nas nie zrobi. Jeśli ktoś zrobi mniej i przegra, to będzie miał tylko do siebie pretensje. Że się odpowiednio nie przyłożył, że odpuścił jakiś element treningu, że jakąś płaszczyznę walki zaniedbał. Natomiast w piłce nożnej na boisko wychodzi jedenastu facetów i jak ktoś ma słabszy dzień, to kolega może przysłonić jego niedyspozycję. Jednak z drugiej strony to też nie tłumaczy Łukasika, głupio, że to powiedział. Jeżeli zawodnik ekstraklasowego klubu nie ma pod ręką bramkarza, któremu może postrzelać, to niech poustawia butelki i do nich celuje. To też będzie jakiś trening. Tutaj widać różnicę w podejściu do obowiązków, wynikającą z różnego charakteru osób, które uprawiają obydwie dyscypliny. Mam wrażenie, że 90% piłkarzy nie poradziłoby sobie na treningu sztuk walki.

ITI kojarzy się głównie z konfliktem z kibicami, w którym to bezpardonowo opowiedziałeś się po jednej ze stron.

No bo ja jestem kibicem. Chodzę na mecze, jaram się oprawami, a według definicji medialno-rządowej jestem kibolem, więc wybór strony był dla mnie naturalny. Oczywiście – jak już wcześniej mówiłem – nie wszystkie postulaty fanów bywają realne, bo jednak klub utrzymuje ktoś inny, kto inwestuje dużo większe pieniądze niż my płacąc za bilet. Jednak byłem i będę „kibolem”, dlatego zawsze opowiem się po stronie trybun.

Nie masz wrażenia, że kibice sami się wystawiają na obstrzał swoimi niektórymi poczynaniami?

Tak, wielokrotnie. Przede wszystkim nie wyciągamy wniosków z błędów, które popełniamy. Np. te ostatnie kary UEFA były niepotrzebne. My walczymy i czasem nie potrafimy dostrzec granic tej walki. Mam wrażenie, że ludzie którzy decydują o ich przekraczaniu, nie zdają sobie sprawy, że wojują nie za swoje pieniądze. To się prędzej czy później na nas odbije. Ceny biletów pójdą w górę albo zabraknie pieniędzy na transfery. Czasem warto odpuścić, tym bardziej, gdy jest się na cenzurowanym. Przecież za jakiś czas znowu przyjdą puchary i ponownie udowodnimy, że jesteśmy najlepsi.

Przeczytajcie całość:

 

Zostaw odpowiedź

twelve − 2 =

GRZYBOBRANIA

Wielka ustawka w Dębicy!

Wielka ustawka w Dębicy i są wyroki. Ale najlepsze jest to, że piłkarze Igloopol Dębica też pójdą siedzieć! Marcina M. i Adriana B ...

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij