Kowalczyk oszukuje!

Pani Justyna Kowalczyk nadal nie poinformowała kibiców, co było przyczyną stłuczenia, złamania, zranienia, obicia (wpisz, co chcesz) wspominanej stopy. Najpierw zamieściła zdjęcie stłuczonej stopy z enigmatycznym podpisem, że „było podbramkowo” ale coś tam… następnie poprosiła o zamknięcie dyskusji nad własną nogą. Sugerując, że męczy ją ten cały zgiełk. Kolejno wyznała, że nie zrobi prześwietlenia nogi, przed sobotnim biegiem.

Nie zrobiła, a bieg przegrała.

Dziś, w niedzielę na swój profil wstawiła zdjęcie stopy i komentarz:

Prześwietlenie mojej stopy. Wielowarstwowe złamanie. Z pozdrowieniem dla wszystkich „ekspertów”-:)) Spokojnie, biegam dalej.

Nie jest Pani na Igrzyskach jako osoba „prywatna”. Albo powie Pani wszystkim, skąd tak naprawdę wzięła się kontuzja stopy, albo Pan Leszek Miler Przewodniczący Sojuszu Lewicy Demokratycznej dopisze Panią na pierwsze miejsce list wyborczych do Europarlamentu!

A może już Pani jest na tych listach?

Udostępnij!

One comment

Dodaj komentarz