PLMMA 26 EXTRA! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Nagłówek PLMMA 26 EXTRA!

Legionowo, 28 grudnia 2013 przywitało nas widokiem co najmniej dziesięciu policyjnych pojazdów, ale wkrótce domyśliliśmy się, że te znaczące siły wezwano do zabezpieczenia pobliskiego lodowiska.

Atmosfera rodzinna, bez efektów widowiskowych, hala prawie pełna i perspektywa kilku dobrych walk, czegóż więcej trzeba?

Nieprzewidywalność MMA!

Kilka wyników, kilka zwycięstw, kilka nazwisk…

Pierwsza walka – zasłużenie wygrał Adam Golonkiewicz! Jednakże warto też zapamiętać Rasula Yahyaeva. O ile Golonkieiwcz ma już „chłodną głowę”, o tyle tego właśnie brak Rasulowi. Ale to kwestia doświadczenia i zakładam się tu i teraz, że obaj pokażą się doskonale już w przyszłym roku.

Walka numer dwa była efektowna i zakończyła się efektownie – odklepaniem dokładnie w gong! Paweł Brandys poddał Krystiana Tołkaczewskiego.

Walka trzecia to ogromny awans dla Janusza Dylewskiego. Po pierwsze zatrzymał swój bilans porażek, a po drugie pokonała nie byle kogo. Sprawa nie w tym, że Józef Warchoł ma już swoje lata. Sprawa w „ciśnieniu” jakie miała ta walka. Dylewski naprawdę mocno uderzał i był od pierwszej sekundy konsekwentny! Co się stało z formą Warchoła? Tylko on może to wiedzieć…

Kibicowałem Józkowi bo znam go i bardzo cenię. Szkoda! Można się tylko cieszyć, że ta porażka da jego rywalowi dużo pewności siebie i w ten sposób „narodzi się” na nowo!

Walka czwarta – debiut, o którym nie mogę obiektywnie napisać. Rajewski Team to paka, której kibicuję od kilku lat. Zatem – nieobiektywnie – jestem zachwycony sposobem walki Mateusza Rajewskiego. Mikołaj Kałuda próbował działać w parterze, ale to się nie udało.

Walka numer pięć to sama stójka, w której Michał Gutowski i Maciej Browarski upuścili sobie sporo krwi i często trafiali tak, że aż trzeszczały kości. W sumie – efektownie. Werdykt – decyzja dla Gutowskiego nie podobał się publiczności i (moim zdaniem) był błędny. Ale – to może być dobry pretekst do rewanżu.

Walka Wieczoru. Szkoda…

Wielka szkoda, że przegrał Antoni Chmielewski. Z drugiej strony – lepszego „awansu” nie mógł sobie wymarzyć jego rywal. Bartosz Fabiński bardzo wiele zyskał tym zwycięstwem. Szkoda i gratulacje!

WYNIKI

Walka wieczoru.

  • 84 kg.: Bartosz Fabiński pok. Antoniego Chmielewskiego przez TKO (niezdolność rywala do walki), 1. runda (5:00)

Karta główna.

  • O pas mistrza wagi półciężkiej (93 kg.): Michał Gutowski pok. Macieja Browarskiego jednogłośną decyzją sędziów
  • O pas mistrza wagi koguciej (61 kg.): Mateusz Rajewski pok. Mikołaja Kałudę przez TKO (ciosy w parterze), 2. runda (4:05)
  • + 93 kg.: Janusz Dylewski pok. Józefa Warchoła przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda (2:26)
  • 84 kg.: Paweł Brandys pok. Krystiana Tołkaczewski przez poddanie (duszenie zza pleców), 1. runda (4:59)
  • 70 kg.: Adam Golonkiewicz pok. Rasula Jahyaeva jednogłośną decyzją sędziów
Foto: Jacek Karczewski (MMAnia.pl)

Autor
Uprawiał wiele dyscyplin, od jazdy figurowej na lodzie w czasach przedszkolnych, przez hokej (Legia Warszawa), zapasy klasyczne (Legia Warszawa), do żeglarstwa (Baza Mrągowo). W 1990 zaczął wydawać własny miesięcznik „PAKER” o sportach sylwetkowych i siłowych. Następnie był redaktorem naczelnym w kilku miesięcznikach o podobnej tematyce. Od początków, czyli od 2002 roku, związany z polskim MMA. Pisał w walkach w klatkach, kiedy inni krytykowali to na potęgę. Autor kilku książek o historii polskiego sportu oraz o piłce nożnej.

Zostaw odpowiedź

2 × two =

GRZYBOBRANIA

Wielka ustawka w Dębicy!

Wielka ustawka w Dębicy i są wyroki. Ale najlepsze jest to, że piłkarze Igloopol Dębica też pójdą siedzieć! Marcina M. i Adriana B ...

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij