Janda – wymsknęło się o kasie!

Często bierzemy udział w dyskusjach na temat finansowania sportu, a właściwie jego braku w Polsce. Zastanawiamy się, skąd brać na to pieniądze, jak ratować sekcje i kluby zagrożone upadkiem z przyczyn finansowych. Pisaliśmy wielokrotnie, że warto (doraźnie) sięgać po pieniądze wydawane przez państwo czy też miasta na „kulturę”. Mało kto wie, ile kosztują takie działania „artystyczne” jak profanacja krzyża w Centrum Sztuki Współczesnej, czy głupie, wulgarne rysunki w Centrum Sztuki Współczesnej. Dziś, 30.11.2013, podczas audycji „Śniadanie Mistrzów” w Telewizji Vszystkich Nas, Pani Krystyna Janda (aktorka 67l. ) powiedziała, że państwo (czy też miasto) wykłada na jej dwa teatry sześćset tysięcy rocznie! Podzieliliśmy to przez 12 miesięcy i wszyło 50 tysięcy. Naszym zdaniem – jest to kwota, za którą można utrzymać sekcję lub klub młodzieżowy.

Sekcję lub klub, z którego może wyjść medalista igrzysk lub mistrzostw świata. Kiedy będą mu grali hymn – świat usłyszy o naszym kraju. Czy za sprawą Pani Krystyny Jandy (60 l.) też usłyszy? Raczej nie.

Wniosek? Starzy ludzie nie powinni zabierać głosu na żywo, bo mogą coś chlapnąć:-)

Udostępnij!

Dodaj komentarz