MMA Attack 4 odwołane! Wywiad z Dariuszem Cholewą! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Artykuly MMA Attack 4 odwołane! Wywiad z Dariuszem Cholewą!

Czasami wcale nie chcielibyśmy jako pierwsi przekazywać informacji tego rodzaju, ale jednocześnie nie mogliśmy nie poinformować czytelników, którzy tak mocno liczyli na drugą siłę MMA w Polsce. MMA Attack 4 odwołane i jest to już fakt, który nie zostanie cofnięty. Chwilę po ogłoszeniu przez nas wiadomości, udało nam się porozmawiać z właścicielem – Dariuszem Cholewą, który opowiedział nam o oczywistych powodach odwołania gali. Pierwszy raz rozmowa była tak bardzo szczera, ale może to tylko nasze odczucie. Zapraszamy do jej lektury, bo być może uzmysłowi to niektórym, że sytuacja na polskim rynku MMA i to co dotychczas otrzymywali, była fenomenem na skalę europejską.

W. Mrozowski,Redaktor Naczelny portalu MMAnews.pl – rozmawia z Dariuszem Cholewą.

Tak, jak MMAnews napisał – też nie lubimy przekazywać „takich” informacji. Na razie – poczytamy, zobaczymy… Pan się trzyma, Panie Darku!

Zawodowo, jesteśmy bardzo zawiedzeni, że do gali nie dojdzie. Co było przyczyną odwołania MMA Attack 4?

Nie było innej decyzji. Boksowałem się z tą decyzją przez cały ostatni tydzień. Miałem różne przypływy emocji czy robić ją do końca czy też nie robić. Uruchomiliśmy nawet dodatkowy kanał dystrybucji biletów na KupBilet, na co zgodził się Eventim. Były nawet różne formy reklamy. Mieliśmy później wewnętrzne spotkania osób decyzyjnych: ja, Paweł Kowalik, Radek Stańczyk, Grzegorz Skibniewski. To nie jest więc kwestia tego czy my się rozpadamy, bo osobiście włożyłem w to za dużo serca, zaangażowania i pieniędzy. To jest to co robiłem przez ostatnie dwa lata. Polubiłem ten sport i nie zamierzam się nagle z tego otrząsnąć, zająć się czymś innym. Wydaje mi się, że robiliśmy to dobrze i umiejętnie. Mogło zabraknąć jakiegoś doświadczenia. Na dokładniejszą analizę przyjdzie jednak jeszcze pora.

Z całym szacunkiem do Waszych sponsorów, ale przy otwartej formule bez PPV, te dwie firmy to było również prawdopodobnie za mało.

To jest impreza o randze nawet europejskiej a zawodników mamy przecież z całego świata. Sytuacja ze sponsorami również jest bardzo ciężka. Widać to także po KSW, które zmieniło system transmisji ze sponsorskiej na PPV. Mimo tego, cieszę się, że dołożyłem w tym czasie cegiełkę do polskiego MMA, bo to nawet całkiem spora ta cegiełka była, bo zwiększyły się możliwości dla fighterów.

Wniosek prosty, jeżeli federacja nie upada. Zrobić ją ponownie w Katowicach, w innym terminie, bo na razie Śląsk się sprawdził doskonale.

Dokładnie tak. Przymierzamy się do Katowic, bo tak było ustalone wcześniej w terminarzu i to zostanie. Być może zrobimy jeszcze coś mniejszego wcześniej.

Więc jednak prognozy o biletach sprawdziły się…

1700 biletów sprzedanych, gdzie fight card powala pod względem sportowym. To oznacza, że na dzień dzisiejszy MMA jeszcze nie jest jeszcze rozpoznawalne w Polsce. Ludzie jeszcze nie doceniają zawodników.

Czy termin nie był również przyczyną porażki?

Billboardy powiesiliśmy już 15-go lipca. Mamy więc prawie trzy miesiące od kiedy to reklamujemy. Wykupiliśmy nawet specjalnie dodatkowe reklamy w telewizji. My tego nie dostaliśmy za darmo, to musiało zostać zapłacone. Życie jest brutalne i trzeba umieć to realnie oceniać. Tak jak wychodziłem dumnie do oktagonu, żeby wręczyć puchar Damianowi Grabowskiemu czy Tomaszowi Drwalowi, tak samo trzeba umieć stamtąd wejść. Mało tego… wypłacamy wszystkim zawodnikom zadośćuczynienie. Tak więc to nie jest tak, że ktoś sobie wymyślił, że organizuje i odwołuje na chwilę przed galą, bo się nie domyka budżet. To nie jest myślenie krótkoterminowe względem ludzi, którzy przygotowywali się przez dwa miesiące. Mam nadzieję, że oni to docenią i jak będę robił galę w lutym czy późniejszym terminie, to zawodnicy powiedzą, że byliśmy względem nich OK i nie zawiedliśmy. Nie spodziewałem się odwołać galę, bo po katowickim Spodku z Robertem Burneiką i Dawidem Ozdobą, mówiło się, że wszystkie były tak dobre, tylko ta ostatnia była do kitu. O niczym innym się nie mówiło, co było dziwne i zastanawiające.

To nie jest dziwne, bo pokazuje po prostu, że ludzie pragną taniej rozrywki z freakiem.

Tak, to jest właśnie recepta, która pokazuje, że musimy wrócić do freak fightów. Mój cały team nie mógł w to uwierzyć, ale dziękuję im, bo odwalili kawał dobrej roboty. Mogę na nich liczyć i to jest ważne.

Dziś na stronie organizatora znalazł się komunikat o odwołaniu planowanej na 26 października gali w Trójmieście.  Oto on w całości:

Z wielkim smutkiem zmuszeni jesteśmy podjąć decyzję o odwołaniu gali MMA Attack 4, która 26 października miała odbyć się w Ergo Arenie. Powodem odwołania gali w Trójmieście są problemy spowodowane wycofaniem się dwóch głównych sponsorów, bez których wsparcia nie uda nam domknąć się budżetu. Nie dotyczy to firm Meble Bodzio oraz Kesmet, którym za chęć dalszej współpracy serdecznie dziękujemy. Nie bez znaczenia jest także słaba sprzedaż biletów, która utwierdziła nas w przekonaniu, że polskie MMA nie jest gotowe na dużą galę z czysto sportową kartą walk. Za zaistniałą sytuację pragniemy przeprosić tych fanów, którzy kupili bilety na galę. Oczywiście, otrzymają oni zwrot poniesionych kosztów. Przepraszamy również zawodników, którzy przez ostatnie tygodnie przygotowywali się do swoich walk, a którym nie będzie dane stanąć w oktagonie. Zawodnicy również otrzymają rekompensatę za przygotowania. Mamy nadzieję, że jak największa część z nich otrzyma szanse od innych organizacji, a my zobaczymy ich w akcji w przyszłości.

MMA Attack pragnie przy tym zaznaczyć, że odwołanie czwartej edycji nie oznacza końca działalności naszej organizacji. Jesteśmy zmuszeni zrobić krok w tył, by nabrać rozpędu i wrócić na należne nam miejsce na polskiej i europejskiej scenie MMA. Wrócimy mądrzejsi i mocniejsi, by w 2014 roku pokazać fanom sportów walki nową jakość. Mamy nadzieję, że nasi fani zostaną z nami.

Z wyrazami szacunku

MMA Attack Team

Zostaw odpowiedź

twenty − 2 =

GRZYBOBRANIA

Wielka ustawka w Dębicy!

Wielka ustawka w Dębicy i są wyroki. Ale najlepsze jest to, że piłkarze Igloopol Dębica też pójdą siedzieć! Marcina M. i Adriana B ...

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij