Zielonogórskie pożegnania!

Żużlowcy Apatora opuszczają zielonogórski stadion!

Ciekawe, co spowodowało, że zawodnicy Unibax Toruń nie wyjechali na tor? Czy władze klubu nie znają przepisów Ekstraligi? Przepisów, które (ponoć) wykluczają odłożenie meczu na inny termin. Trudno sobie wyobrazić, że nie znają… Ale, jeszcze trudniej przyjąć wiadomości, że za wycofaniem się w ostatniej chwili z meczu – są jakieś inne motywy!

Film dzięki: Falubaz.com, Stowarzyszenie „Tylko Falubaz”

[youtube id=”zkW9K2PFti8#t=13″]

Podajemy za sportowefakty.pl

Obecny w studio nSport Wojciech Stępniewski, prezes Enea Ekstraligi, był mocno rozgoryczony i zaskoczony zachowaniem drużyny Unibaxu Toruń, która nie przystąpiła do rywalizacji w finale.

– W imieniu zarządu Ekstraligi  pragnę przeprosić kibiców na stadionie i przed telewizorami – powiedział na antenie nSport. – To nigdy nie powinno mieć miejsca. Cały sezon pracy legł w gruzach.

– Liga się podnosiła, z wielu względów wyglądała lepiej, 10-procentowy wzrost frekwencji na trybunach, stały wzrost oglądalności w telewizji. I co powiedzieć sponsorom? Żeby się jednak nie odwracali. To nie powinno mieć miejsca w takim święcie.

Czy klub z Torunia może spodziewać się kar za swoje zachowanie? – Z pewnością sprawa zostanie wszczęta. Na stadionie jest całe jury zawodów.  Wszystkie dokumenty w tej sprawie będą spływać do Ekstraligi. Są dwie instancje, które przystąpią do pracy, gdy otrzymają wszystkie materiały. Regulamin przewiduje kary za takie sytuacje, ale ciężko mówić jakie one będą.

Czy szef ligi podjął próby namówienia gości do jazdy? – Z mojej strony prób nie było, ale wiem, że inne osoby próbowały nakłonić, czy to przedstawiciele klubu z Zielonej Góry czy nawet znany dziennikarz Tomasz Lis – wyjaśnił Stępniewski.

Źródło: nSport

Udostępnij!

Dodaj komentarz