Będzie rewanż Warchoł vs Bazelak!

Najważniejsze, co wyniknęło z 20 Gali PLMMA, która w sobotni wieczór zakończyła się w Pruszkowie brzmi: Będzie rewanż i obaj rywale dążą do tego! Czy w Koszalinie, czy w jakimkolwiek innym mieście, czy pod koniec listopada tego roku, czy na początku 2014 – to już szczegóły. Obaj tego chcą – to  najważniejsze! Kamil wie, że nie można szykować się do walki ze „Starszym Panem” na urlopie w ciepłym Egipcie. Teraz pojedzie do Zakopanego i będzie biegał codziennie na Kasprowy Wierch (w sumie po szlakach, którymi kiedyś na zgrupowaniach kadry biegał jego rywal). Kamil Bazelak wie, że zabrakło kondycji, że – kiedy zaczął poruszać się wolniej – ciosy Józefa doszły do jego głowy. Ale, z drugiej strony, widział twarz rywala po walce. Przekonaliśmy się, że ciosy Bazelaka też swoje ważą. Zresztą przyznał to sam zwycięzca.

Józef Warchoł powiedział mi jeszcze przed walką, że już na początku swojej kariery marzył o walkach właśnie w rodzaju MMA, ale po prostu – wtedy tego w Polsce nie było! Teraz, mając prawie 50 lat na karku, spełnił swoje marzenie. Czy pójdzie dalej? Bardzo prawdopodobne.

Z tego co się dowiedziałem, nie była to walka o wielkie pieniądze. Nie znam kwot, jakie otrzymali obaj zawodnicy, ale na pewno mogą być one tylko „ekwiwalentem” za koszty przygotowań, nawet krótkich. Nie była to też walka „o honor”, bo obaj rywale (choć znani z kontrowersyjnych działań i wypowiedzi) akurat do siebie nawzajem nic nie mieli.

To była walka o Sławę!

Dlatego, wśród walk zawodników, którzy „przychodzą” do MMA z innych dyscyplin, już obarczeni pewną (złą, czy dobrą) renomą – tych dwóch miało od początku największą szansę stworzenia dobrego widowiska.

Nie było akcji typu „stringi”, wyzywanie się, obrażanie, nic z tych rzeczy.

Była natomiast wielka ciekawość, jak poradzi sobie „Starszy Pan”, Legenda, ale też osoba kontrowersyjna z młodszym siłaczem.

Józef Warchoł po walce:

[youtube id=”Vx4vZjTXAQ0&feature=c4-overview”]

Wielkim kapitałem tej walki, już zaraz potem gdy ją zapowiedziano – była sympatia, jaką do Józefa Warchoła żywią jego dawni rywale, trenerzy, kibice i wychowankowie. Do tego postawa Kamila Bazelaka, który podkreślał, że plakat Józefa miał na swojej ścianie, że walka z idolem z młodych lat – to dla niego zaszczyt. Bardzo dobra atmosfera panowała wokół tego wydarzenia od samego początku.

Jednak – było pewne ryzyko w tym pojedynku!

Skończyło się na najlepiej, jak mogło, bez fauli i sędziowskich decyzji, czysto i jednoznacznie.

Sami wiecie, z jakimi pojedynkami, w których są „pewne zaszłości” – trzeba porównywać ten pojedynek…

Poniżej wywiad z Józefem Warchołem (dzięki Tomek [fightsport.pl] i sportywalki.org za pomoc!).

Wywiad z Kamilem Bazelakiem:

[youtube id=”AUu9jFegRXI&feature=c4-overview”]

Wkrótce fragmenty walki i wywiady z pozostałymi uczestnikami.

Udostępnij!

Dodaj komentarz