Wolne media dla kibiców!

Dawno temu, kiedy jeszcze Polska była Polską Rzeczypospolitą Ludową (w skrócie PRL, porucznik Borewicz, kartki na cukier, wódka od trzynastej i te sprawy) – walczyłem z tak zwaną „komuną”. Bez zbytniego napięcia, ale jakoś walczyłem. Między innymi o wolność prasy. Tak wtedy mówiono, bo nie było jeszcze słowa „media”. Wolność mogła dotyczyć tylko prasy drukowanej (kilka dzienników, tygodników i miesięczników) radia, które miało trzy programy, oraz telewizji z dwoma programami. Trudno to sobie wam na pewno wyobrazić, ale nie było jeszcze internetu, portali społecznościowych, nie mówiąc już o telefonach komórkowych. W takich to okolicznościach rozgrywał się bój o wolność mediów, zwany też „walką o wolność słowa”. Słowo „słowo” – warto wspomnieć, albowiem „wolność” dotyczyła też wolności zgromadzeń i wystąpień na tych zgromadzeniach. Z racji tego, że w latach osiemdziesiątych zaczynałem już być intelektualistą – spośród wszystkich postulatów Solidarności, najbardziej leżała mi na sercu wolność właśnie słowa, wolność wypowiedzi publicznej.
Gdybym wtedy wiedział, jak ta wywalczona wolność będzie wyglądała – wstąpił bym do ZOMO lub ORMO i n…ł swoich kolegów i wszystkich zwolenników wolności owej.
Teraz, w Polsce nie ma wolności słowa! A, ściślej mówiąc – nie ma wolności w oficjalnych mediach!
Dlatego wiele stowarzyszeń kibiców nie chce się kontaktować z nikim.
To bardzo źle!
Zapraszamy wszystkie stowarzyszenia kibiców do publikowania swoich treści, artykułów, informacji, relacji, zdjęć i wywiadów na naszej stronie. Kontakt jest prosty, adres w zakładce kontakt.
Nie będziemy Waszych wypowiedzi zmieniać, interpretować, nie będziemy nimi manipulować. Można napisać i zamieścić wszystko. Mamy w d…p przepisy i jedynym kryterium dla oceny: publikować, czy nie – będzie zwykła przyzwoitość.

Udostępnij!

Dodaj komentarz