Konstytucja w gównie!

Konstytucja w gównie, pisane w pierwszym dniu katastrofy ekologicznej, która (prawdopodobnie) zmiecie nas z powierzchni Ziemi i nie będzie już komu i o czym pisać. 29 sierpnia 2019, przez Warszawę płynie gówno!

Konstytucja w gównie!

Po Warszawie pędzą elektryczne hulajnogi, zbierając krwawe żniwo. Staruszkowie boją się wychodzić na ulice i robić zakupy. Wielu umrze z głodu lub barku lekarstw. Homoseksualnie otwarty prezydent stolicy – wpuszcza gówno do Królowej Polskich Rzek. Prawicowi prezydenci – wpuszczali do Wisły jedynie żołnierską krew. Ten – woli gówno.

Rządowe Centrum Bezpieczeństwa wysyła do mnie wiadomość…

W tej wiadomości pisze, żebym…

Nie pił wody z Wisły!

Szanowny rządzie naszej nieszczęsnej, okupowanej Ojczyzny – mam pytanie…

Czy myślicie – wy – debile – że ja codziennie piję wodę z Wisły? Chodzę nad rzekę, klękam na brzegu i nabieram do szklanki wodę z nurtów Wisełki ukochanej?

Macie mnie za debila?

Tak!

Inaczej nie podsunęlibyście narodowi konstytucji, której początek brzmi:

„[…] my, Naród Polski – wszyscy obywatele Rzeczypospolitej,

zarówno wierzący w Boga

będącego źródłem prawdy, sprawiedliwości, dobra i piękna,

jak i nie podzielający tej wiary,

a te uniwersalne wartości wywodzący z innych źródeł, […]”

Jakich kura źródeł?!

Źródeł Wisły?!

Zalanej gównem?!

*KONSTYTUCJA
RZECZYPOSPOLITEJ POLSKIEJ

z dnia 2 kwietnia 1997 r.

PREAMBUŁA

Udostępnij!

Dodaj komentarz