Mariusz Kamiński – mój bohater!

Mariusz Kamiński – pijany minister całował się z psem!

No to wychodzi, że fajny z niego facet! Nic innego! Ja też wiele razy pod wpływem alkoholu całowałem się z psem, a nawet jadłem z nim (psem) z jednej miski.

Jakiś facet w telewizji mówi, że Mariusz Kamiński (nie wiem, kto to jest) co tydzień (z kolegami):

„upijali się do nieprzytomności. Niejaki Mariusz Kamiński chodził tam na czworakach i całował się z jego psem, bokserką”

Cała „rasa polityczna” woła głośno, że minister czy tam szef Centralnego Biura Antykorupcyjnego nie powinien całować się z psem po pijanemu. Ja się pytam – czy na trzeźwo może?

Mariusz Kamiński – mój bohater!

Jest w polskiej polityce taki „mężczyzna”, który najprawdopodobniej bierze do ręki chuja innego mężczyzny. Jest to działanie równie nie higieniczne, jak całowanie się z psem, ale do tego też ohydne moralnie. I jakoś nikomu nie przeszkadza. A ten koleś, ten od chuja, ma realne szanse na posadę prezydenta Polski!

Udostępnij!

Dodaj komentarz