Łyżwy na jeziorze!

Nie ma nic przyjemniejszego, jak wypić pół pół litra, zapalić i pojeździć sobie na łyżwach po zamarzniętym jeziorze! Potem znów dopić drugie pół pół litra, znów zapalić, rozgrzać się przy ognisku w trzcinach i znów, i znów do zmęczenia.

Jest potem co wspominać!

Jest wolność!

Tymczasem posrane media wydziwiają nad sytuacją, która 1 grudnia tego roku zdarzyła się nad Morskim Okiem.

Morskie Oko (to w Zakopanem, dokładnie w Tatrach) zamarzło i jakieś chojraki pojeździli sobie na łyżewkach, super sprawa.

Ale – NIE WOLNO!

Nie wolno, bo „niebezpiecznie”!

Kurwa! Kurwa jego mać!

Przecież frajda zaczyna się dopiero wtedy, kiedy jest trochę strachu! Taka ma być nasza młodzież! Takie ma być tej młodzieży wychowanie!

Ale, NIE! Nie wolno!

Jacyś ludzie z Tatrzańskiego Parku Narodowego apelują:

„Turysto! Nie wchodź na lód na Morskim Oku! Jego warstwa jest cienka i może to doprowadzić do bardzo niebezpiecznej sytuacji. Apelujemy – zachowaj rozsądek i bądź odpowiedzialny!”

Na filmie widać grupę ludzi na lodzie i dwie osoby jeżdżące na łyżwach…

Pozdrawiam serdecznie te – nieznane mi – osoby.

Bardzo chciałbym z Wami pojeździć na kruchym lodzie Morskiego Oka!

Udostępnij!

Dodaj komentarz