Kibic kontra prokurator czyli „ŚMIERĆ WROGOM OJCZYZNY!”

Roman Zieliński dowiedział się z mediów, że prokuratura postawiła mu zarzuty „propagowania faszyzmu”, poprzez – jak można się domyślać – eksponowanie transparentów. Na jednym napisane było „ŚMIERĆ WROGOM OJCZYZNY!” a na drugim „ŻYCIE I ŚMIERĆ DLA NARODU!”

Roman Zieliński na łamach FanŚląsk pisze o tym dokładniej, sami przeczytajcie, bo to dość niezwykła sprawa jest. Poniżej cytuję fragmenty, dodając od siebie śródtytuły żeby było więcej dynamiki.

Problemy prokuratury

„Problemy prokuratura ma dwa. Po pierwsze trochę głupio gadać publicznie o rzeczach dotyczących kogoś, gdy sam zainteresowany jest przez ową prokuraturę nie poinformowany. Jakie to ma przełożenie procesowe, tego jeszcze nie wiem, ale porozmawiam na ten temat z adwokatem.

Drugi problem prokuratury jest taki, że zarzuca mi się „propagowanie faszyzmu” poprzez niesienie transparentów z treściami takimi jak „śmierć wrogom Ojczyzny” czy „życie i śmierć dla Narodu”.

Aby się nie powtarzać, bo zostało to już odpowiednio i bardzo rzeczowo opisane, ocenione i skomentowane na łamach strony niezalezna.pl, zatem odsyłam tutaj:”

Sierżant (starszy) na minie!

„Dokładnie przeczytałem wszystkie komentarze pod tym tekstem i mam drobny ubaw. Na minę wdepnął starszy sierżant. Miał pecha, że wypadło na niego.”

Praca policji

„Tutaj ukażę mały odcinek pracy policji. Naszą trójkę zatrzymywało około 14 funkcjonariuszy. Taka grubsza akcja, każdy spokojny obywatel by chciał, żeby na jego spokój pracowało tylu ludzi naraz. A tu gdy stado Ukrów leje się pod blokiem to ludzie muszą organizować samoobronę…

Dobra, do rzeczy. Po przewiezieniu na komendę trzeba było spisać protokół zatrzymania. Który funkcjonariusz miał to robić? Wyznaczał dowódca. To, że trafiło na starszego sierżanta, to czysty przypadek. Zresztą protokół był sporządzany… dwa razy. Za pierwszym okazało się, że ten na „którego konto poleciał Zieliński” miał już „na koncie kogoś innego” i później ktoś mógłby się do tego doczepić. Jak rozumiem – procesowo. „Jak to pan zatrzymał X, Y i jeszcze Zielińskiego w tym samym czasie i o tej samej porze”?

Trafiło na starszego sierżanta i teraz pechowy starszy sierżant zebrał joby od komentatorów. A tak naprawdę joby za decyzję o zatrzymaniu polskich haseł i polskich znaków powinien zbierać ten, kto podjął decyzję o zatrzymaniu. Coś mi się wydaje, że na samym szczycie drabinki decyzyjnych albo nie był to policjant, albo funkcjonariusz miał bardzo wysoką szarżę, ale to być może wyjdzie w trakcie ewentualnego procesu.”

Ha, ha, ha!

„Niech wstydzi się natomiast sędzia. Nie wygłupiałby się pisząc w uzasadnieniu postanowienia o zasadności zatrzymania pierdół o znaku Falangi, bo wyszedł na… kogoś, kto kwestionuje decyzje innych sądów. Znak Falangi jest bowiem legalnie zarejestrowanym przez polski sąd znakiem Narodowego Odrodzenia Polski.”

Podziękowania

„Tu chciałbym serdecznie podziękować wszystkim okazującym mi wsparcie. Choć i tak lekce sobie ważę prokuratorskie groźby, ale Wasze słowa otuchy, deklaracje pomocy, okazywane wsparcie dodaje mi sił do walki o polskość Polski i wiary, że wszystko to ma sens.”

13 grudnia – pamiętamy!

„A przy okazji – zapraszam na demonstrację ku czci ofiar stanu wojennego, która odbędzie się we Wrocławiu 13 grudnia. Demonstracja jeszcze nie jest zgłoszona (nadrobimy w poniedziałek), zatem jeszcze nie zostanie podane miejsce i czas jej rozpoczęcia. Ale już zapewniam, że będzie, jak zwykle – ostro.”

Czytelnicy Fana dowiedzą się co i jak już niebawem.

Roman Zieliński, fot. DK – zdjęcie z demonstracji w rocznicę napaści na Polskę przez Związek Sowiecki, jaka miała miejsce 17 września tego roku we Wrocławiu.

Udostępnij!

Dodaj komentarz