Zatrudnianie rodziny w spółkach skarbu państwa

Obca lub inspirowana przez obcych propaganda antypolska ma wiele oblicz. Najczęściej przejawia się w „selekcjonowaniu” prawdziwych informacji i nadawaniu tymże informacjom fałszywych proporcji. Klasyką są tu obrazy i komentarze z Marszu Niepodległości. Obce i antypolskie media pokazują wybrane „obrazki”, mające świadczyć o „faszystowskich” i „rasistowskich” ekscesach. Pomijają, na ile mogą, obraz całego patriotycznego wydarzenia.

O tym wiedzą wszyscy i takie działania nie są skuteczne, a przynajmniej są oczywiste i odczytywane jako manipulacja.

Zatrudnianie rodziny w spółkach skarbu państwa

Ale to tylko fragment działalności antypolskiej!

Kolejny rodzaj działania skierowanego przeciwko Polsce i Polakom jest trudniejszy do wykrycia – nawet przez osoby myślące. Polega on na pomieszaniu pojęć. Bierze się pewne zjawisko… i zaczyna je „obrabiać” propagandowo.

Na przykład „nepotyzm” czyli forowanie rodziny i krewnych na poważne i dobrze płatne stanowiska.

Obecnie wiele mówi się o „dzieciach polityków” tej czy innej opcji politycznej. Te – bardzo już podrosłe – dzieci zajmują jakieś stanowiska. Gdzieś, między innymi w spółkach skarbu państwa, w ministerstwach, w ważnych urzędach.

Media i te antypolskie, i te prawie normalne, ale nieudolne – sugerują, że jest to bardzo naganna praktyka.

A ja się pytam uprzejmie – kto będzie lepszy na stanowisku politycznym, niż syn czy córka polityka? Szczególnie, jeśli wychowany w tych samych wartościach. Kogo normalny facet zatrudniłby na poważnym stanowisku, jak nie swoją żonę, syna, brata, szwagra?

Do kogo można mieć większe zaufanie, niż do rodziny?

Identycznie jest z „korupcją”!

Uchodzi za zło wcielone, a tak nie powinno być!

Zdolność do dania dużej łapówki za na przykład wygranie przetargu – świadczy znakomicie o kondycji finansowej firmy i tyle! Im więcej łapówki firma może dać – tym jest mocniejsza i nic innego!

Złem samym w sobie są… przetargi!

Każdy urzędnik, wydający państwowe pieniądze na jakieś na przykład budownictwo czy inne pierdoły powinien angażować do roboty firmę swojego syna, brata, szwagra, ojca, przyjaciela. Tak dopiero nasza gospodarka wyjdzie na swoje!

Uwaga!

Jeśli w jakimś ministerstwie pracuje jakiś mój krewny – to wie, gdzie przekazać honorarium za tą poradę.

Pozdrawiam Jacku!

Udostępnij!

Dodaj komentarz