Prośba dziecka na „tęczowy piątek”!

Publikujemy list ucznia (chłopca), który niestety nie będzie mógł być w szkole w dniu 26 października 2018. Uczeń musi zostać w domu, opiekować się matką, bo ojciec – jak w każdy piątek – pojedzie na strzelnicę. Natomiast matka – jak w każdy piątek – zacznie pić od rana i może sobie zrobić krzywdę. Rodzina jest bogata i nawet, jeśli matka zapije się na śmierć, nie będzie jej przysługiwać pięćset plus. Zatem chłopiec nie może pójść w piątek do szkoły…

Jego szkoła jest jedną z 211 polskich szkół, które przystąpiły do akcji „tęczowy piątek”. Jest to akcja tak zwanych „środowisk LGBT”, które chcą przerobić nasze i wasze dzieci na lesby i pedałów.

Dwieście jedenaście szkół przystąpiło do akcji „przerabiania” naszych i waszych – polskich – dzieci na degeneratów.

Czemu tak?

Czy można się temu przeciwstawić?

Nie!

Nie można! Sprawa jest już przegrana! Jeśli już raz wpuszczono do polski jaczejki propagandy homoseksualnej – wszystko już toczy się niczym śnieżna kula z Kasprowego Wierchu. Raz wolniej, raz prędzej. Ta propaganda ma swoich „przodowników”, którzy zmieniają się niczym liderzy w wyścigu kolarskim. Zaczął pan Anna Grodzka, pokazał się i… zniknął. Potem Robert Biedroń, pokazał się, zaznaczył obecność, podrażnił społeczeństwo i zaznaczył chęć kandydowania na prezydenta Polski, po czym wycofał się i zniknął… Widać jego mocodawcy wyczuli, że jeszcze nie czas na to, żeby pedał został kandydatem na prezydenta Polski. Jeszcze nie czas. Ale, ten czas nadejdzie. Na razie, po cichu, jakiś homoś (guział chyba) prawie został wiceprezydentem Warszawy. To takie drobne kroki są…

Tymczasem pani o dziwnym imieniu Anja i nazwisku Rubik wychodzi na czoło peletonu zboczeńców z wielką akcją informacyjną o seksie, skierowaną do młodzieży.

Nacisk środowisk zboczeńców raz rośnie, raz maleje. Czasem wygląda na to, że działają spontanicznie, czasem że jest to wszystko precyzyjnie zaplanowane.

Tęczowy piątek

Obecnie mamy „tęczowy piątek” w szkołach i właśnie z tej okazji opublikujemy list od ucznia, który w ten akurat dzień nie może być w szkole.

Uczeń skierował ten list do wszystkich możliwych władz oświatowych i do tej pani – chyba rubik, czy coś ona się nazywa, a imię ma jakieś niepolskie – chyba Anja czy Angela…

Oto list ucznia:

„Szanowne LGBT i pani rubik anjo!

Lubie chłpoców moich koleguf i czasem całujemy się w usta z jenzyczkiem, ale nie wiem czy mogę dotykać fujary mojego kolegi bo czy siem czasem czymsz nie zararze. Jakimś syfilisem. No i jeszcze niech mi pan LGBT powie, czy można wkladac fujarę koledze do dupy znaczy w środek i czy to nie jest niezdrowe, bo my jeszcze nie robiliśmy tego.

Z gury dzięki panu panie LGBT, niech pan nam pomoże być tenczowymi!

Pozdrawiam

Marek z Marek”

Udostępnij!

Dodaj komentarz