Wyniki wyborów samorządowych powinny być unieważnione!

Wyniki wyborów samorządowych, jakie odbyły się w niedzielę 21 października 2018 roku – powinny być w całości unieważnione, a Krajowa Komisja Wyborcza skazana na wypędzenie z Polski bez prawa powrotu.

To, co poniżej to drobiazgi. Popatrzcie na film, w którym Leszek Żebrowski stawia proste pytanie temu, jemu, jak mu tam? Temu Jakiemu i temu drugiemu!

Pytanie ważne!

Wyniki wyborów powinny być unieważnione!

Powód pierwszy

Wybory odbyły się w niedzielę, w którą to niedzielę obowiązywał zakaz handlu. A przecież wybory, z definicji, są transakcją handlową. Kandydat sprzedaje nam jakiś kit, mu kupujemy i płacimy mu swoimi głosami. To jest czysty handel, a w niedzielę (tą akurat) był zakaz handlu!

Powód drugi

Jacyś kandydaci rozdawali ludziom słodycze, często pączki, co ma bardzo zły wpływ na zdrowie społeczeństwa. Gdyby na przykład rozdawali jakieś zioła, to „straty zdrowotne” obdarowanych byłyby mniejsze.

To są dwa pierwsze powody, możecie się z nimi zgadzać lub nie…

Powód trzeci

Polskie prawo jest do dupy i to wychodzi nawet na tak technicznym szczeblu, jak wybory. Jakaś pani z Łodzi jest skazana prawomocnym wyrokiem i – mimo tego – została wybrana na prezydenta miasta. Ponoć dlatego, że nie jest skazana na więzienie, a tylko na grzywnę. Jest to absolutny, totalny, kurwa jego mać, kiks prawny. Przecież „skazany” znaczy – „winny” i nie powinno być ważne, czy skazany na grzywnę, czy na odsiadkę. Za zaprojektowanie takiego prawa, takich przepisów – należałoby każdego polskiego prawnika osobno i wszystkich razem – wyjebać z Polski na zawsze! Oraz – każdego, kto tą parodię przepisów zaakceptował.

Powód trzeci

Powód trzeci jest związany z poprzednim, czyli jest skutkiem totalnie chujowego prawa i przepisów wyborczych. Otóż w pewnej gminie wybrano na wójta, kolesia który siedzi w areszcie. Nie jest to jego wina! Nie jest to wina wyborców. To jest wina bardzo chujowego systemu prawa w Polsce. Od samej góry, czyli tej pierdolonej konstytucji, do takich „technicznych” przepisów, jak przepisy wyborcze. Winę za to ponosi każdy dosłownie polski polityk, który choć na jedną kadencję posadził dupę w sejmie lub senacie.

Wybory powinny być unieważnione!

Wybory powinny być unieważnione, ale jest też jedno „światełko w tunelu”. Pani Przewodnicząca Komisji Wyborczej w Warszawie na Ochocie – przyszła rano do roboty… solidnie najebana! Prawie lub ponad półtora promila!

To jest, moim zdaniem, Polka Stulecia!

Bardzo serdecznie pozdrawiam Panią Przewodniczącą Komisji Wyborczej! Z całego serca! Żałuję, że się nie spotkaliśmy na wyborach!

Udostępnij!

Dodaj komentarz