Legia ma kłopoty!

Sekcja zapasów Legii Warszawa może stracić swoje miejsce na Fortach Bema. Miejsce to jest bardzo złe, prymitywne, odległe, co sprawia kłopot z dojazdem, ale… jest! Po prostu jest i zapasiory, twardzi goście z założenia trenowali tam od wielu lat. Niestety! Agencja Mienia Wojskowego postawiła takie warunki wynajmu, że nie da się ich spełnić. AMW odłączyła zapaśnikom prąd i ogrzewanie.

Teraz, jak widać na filmie, sekcja na chwilę przytuliła się w Legia Fight Club, na Łazienkowskiej. Ale to nie może trwać wiecznie, coś trzeba znaleźć.

Sekcja zapasów warszawskiej Legii powstała w 1926 roku. Jest ona – najprawdopodobniej – jedną z najbardziej bogatych w medale sekcji zapasów na całym tym bożym świecie. Wśród Mistrzów trzeba wymienić choćby tylko te nazwiska: Andrzej Wroński, Andrzej Malina, Sławomir Luto, Stanisław Barej, Włodzimierz Smoliński, Adam Ostrowski. I jeszcze wielu, wielu, wielu innych zawodników i trenerów, na przykład… Bolesław Dubicki, który „stworzył” na przykład: Włodzimierza Zawadzkiego, Jacka Fafińskiego, Marka Pawlaka i wielu, wielu innych.

Miasto, wojsko, Legia…

Mamy więc „trójkąt” – miasto, które ma pomieszczenia; wojsko, które ma teren na Fortach Bema i bezdomną sekcję. Wojsko chce sprzedać tereny na Fortach Bema, już tam powstają małe na razie osiedla. Miasto ma sport w dupie.

Gdzie więc ma podziać się sekcja zapasów Legii?

Do sprawy włączają się już politycy, kandydaci na prezydenta stolicy.

Moim zdaniem doskonałym miejscem w Warszawie będzie… Plac Krasińskich 2/4/6…

Tam się teraz mieści jakiś sąd nie najwyższy, który wkrótce będzie już rozgoniony. Duże wnętrza, przestronne sale, łatwy dojazd.

Warto już, teraz zarezerwować taką miejscówkę!

Zapaśnikom, trenerom Legii – najlepsze życzenia powodzenia w poszukiwaniu miejsca!

Udostępnij!

Dodaj komentarz