Dywersanci we Wrocławiu!

Dywersanci, „piąta kolumna”, zamachowcy, czy też może po prostu debile we władzach miasta Wrocław – utrudniają naszej reprezentacji piłki nożnej prawidłowe prowadzenie treningów przed meczem Polska – Irlandia.

Dywersanci we Wrocławiu!

Niedziela!

Piłkarze trenera Brzęczka w hotelu! Godzina 10 rano, za chwilę wyjazd na trening. Trasa – hotel obok Panoramy Racławickiej do Stadionu na ulicy Oporowskiej. Autobus gotowy, sprzęt zapakowany i… dupa, dupa, dupa!

Ten kto rządzi we Wrocławiu (nie wiem kto) daje dupy! Jacyś ludzie, ubrani na sportowo zapierdalają po mieście i ulice zamknięte! Nie ma jak dojechać na trening! Jaka to potworna „wyrwa” w makrocyklu treningowym? Jakież to potężne zawirowanie w mikrocyklu treningowym, jaki to stres!

Ta dywersja ze strony władz miasta Wrocławia może się odbić na wyniku meczu!

Po raz kolejny okazało się, że dla amatorów biegnących w maratonach – można blokować ulice miast!

We Wrocławiu był to akurat maraton jakiejś firmy ubezpieczeniowej. Maraton… coś tak nudnego, że gdyby to rozgrywać w lesie – nie byłoby ani jednego kibica.

Organizatorzy dają sponsorom poczucie, że „są tłumy widzów na trasie”. Oczywiście że są – tylko przymusowo! Ludzie stoją i czekają na możliwość przejścia przez jezdnię.

Udostępnij!

Dodaj komentarz