Wyższa szkoła jazdy!

A tak naprawdę tytuł powinien brzmieć:

„Huj ze szkołom!”

lub:

„Chuj ze szkołą!”

Chodzi o książkę niejakiego Żeromskiego, pod tytułem chyba „Przedwiośnie”. Nie wiem, nie znam się, nie czytałem, ale podobno jest ciekawa. Ale już nieaktualna!

Ten pan, co mieszka z żoną w takim pałacu w Warszawie na Krakowskim Przedmieściu wpadł na pomysł „narodowego czytania” i będzie zmuszał specjalnie wyselekcjonowane grupy dzieci do słuchania.

Postanowił w tym roku przeczytać dzieciom książkę „Przedwiośnie”…

Ale jacyś specjaliści powiedzieli, że książka jest chujowa i staromodna. Młodzież jej za chuja nie skuma i jeszcze będzie się brechtać. Są tam dziwaczne słowa, na przykład słowo „tudzież”, oraz przymiotnik „zażywny”. Usunięto wspomniane słowa i dokonano cenzury dzieła Stefana Żeromskiego!

Na chuj więc czytać tę książkę?

A jeśli ktoś liczył, że nie będzie musiał czytać samemu, tylko zapisze się na lekcje do tego pałacu w Warszawie i ten co tam mieszka z żoną – przeczytają mu wszystko – też się nabrał! Pozna zupełnie inną treść!

Chujowo wyszło i obawiam się, że wkrótce zaczną być z książek wykreślane jeszcze inne słowa. Na przykład: „Bóg, Honor, Ojczyzna”

Na razie jest chujowo, a będzie hujowo w hój!

Udostępnij!

Dodaj komentarz