Obowiązkowa maczeta w samochodzie!

Nasze „opiekuńcze” państwo działa zgodnie z zasadą, że przepisy, nakazy i zakazy są dobre na wszystko. Kolejna zasada to „wyeliminować każde zagrożenie„, czyli na przykład: zabronić kierowcy gadania przez telefon, nakazać rowerzystom jazdę w kaskach i wiele innych…

Państwo urzędnicze i – jednocześnie – opiekuńcze pakuje się nam wszędzie i wszystko chce regulować.

Kolumb Krzysztof nigdy nie dostałby patentu sternika w takim lewackim, opiekuńczym, urzędniczym państwie. Jego statki zatonęły by w porcie – obciążone „obowiązkowym” wyposażeniem. Ale jednak popłynął!

Wiek szesnasty i kolejne (do początków XX) były czasem odważnych zdobywców. Teraz mamy „czas urzędników”.

Obowiązkowa maczeta w samochodzie!

>Ministerstwo Infrastruktury postanowiło poprawić bezpieczeństwo na drogach. W tym celu planuje zmianę szeregu przepisów dotyczących kierowców. Chce wprowadzić m.in. obowiązek posiadania przez kierowcę apteczki w samochodzie<<

W mediach trwa „debata” co musi być w takiej apteczce. Mówią, że bandaż. No, jak bandaż to i nożyczki…

Zgadzam się, ale! Jeśli nożyczki to i nóż! Jeśli – nóż – to maczeta…

Udostępnij!

Dodaj komentarz