Policja handluje dopalaczami!

W Pabianicach policja wraz ze strażą miejską handluje dopalaczami!

Inaczej bowiem nie można wytłumaczyć, dlaczego wspólne działania policji i strażników prowadzą do wzrostu cen dopalaczy w Pabianicach.

Policyjni spryciarze postawili „mobilny posterunek” czyli taki kibel przenośny tuż obok sklepu z dopalaczami. Przez okno paczą się na potencjalnych kupujących. Jednak nikogo nie wypaczą.

Sklep jest zamknięty!

Obecność straży miejskiej i policji pod sklepem – jak komunikat – informuje klientów, że sprzedaż jest prowadzona gdzieś indziej. Jeśli nie w sklepie, to gdzieś na ulicy.

Zatem w warunkach mało bezpiecznych, a za ryzyko trzeba płacić!

Zatem akcja straży i policji odbiera chleb właścicielowi sklepu, a daje dobry zysk innym handlowcom.

Uliczni sprzedawcy dopalaczy żyją i bogacą się dzięki głupocie policji i straży miejskiej.

źródło: coś tam coś.pl

Udostępnij!

Dodaj komentarz