Minister homo!

Ależ ten świat jest popierdolony!

Parszywe lewactwo domaga się równych praw dla „gajowych” i surowo ocenia każdy przejaw atakowania tych, co mają „inne” preferencje we wkładaniu narządów w narządy. A tymczasem, kiedy pojawiła się plotka, że jeden z ministrów kancelarii premiera widnieje roznegliżowany na zdjęciu i przytula innego faceta – wszyscy się zaczęli obawiać, że może on stać się „obiektem szantażu”! Bo trzeba jeszcze dodać, że ten obecny minister to był kiedyś szefem CBA.

Ej, zdradzieckie, lewackie mordy! Jakiego szantażu?

Przecież homoś to według was brzmi dumnie!

Czego więc ma się obawiać minister, którego pocałunki z innym „mężczyzną” ukazały się w publicznym obiegu? No… czego?

Kto ma go szantażować?

Wy? Lewicowi zboczeńcy, mordercy nienarodzonych, zwolennicy sodomii, pedofilii i miłośnicy wszelkiej inności?

Udostępnij!

Dodaj komentarz