Lekarz wyłamał szlaban! Cieć opóźniał karetkę!

Lekarz – fajny facet i od razu wirtualnie przybijam mu piątkę i kłaniam się nisko. Cieć to pewno emerytowany frustrat niezadowolony z życia.

Taka „menda” na szlabanie…

Z całym szacunkiem dla pozostałych ochroniarzy parkingów!

Panu Robertowi Górskiemu, lekarzowi, który się nie szczypał, tylko zrobił wszystko aby zdążyć przed śmiercią pacjentki, należą się słowa uznania, podziękowanie i szacunek!

Ciecia zostawmy w spokoju, niech sobie wegetuje gdzieś na składzie złomu, bo jego pracodawca na pewno go gdzieś ześle.

Lekarz wyłamał szlaban! Cieć opóźniał karetkę!

Rzecz się działa w Zielonej Górze. Karetka musiała jak najszybciej zdążyć do osoby wzywającej pomocy. Wybrali krótszą i mniej zakorkowaną trasę, ale najpierw musieli wyjechać ze szpitala „pod prąd” bramą wjazdową. Ale „strażnik parkingu” nie chciał otworzyć szlabanu.

Czas leciał, liczyła się każda sekunda.

Lekarz wyłamał szlaban i pojechali.

No i czas na wnioski!

Są wśród nas ludzie przez duże „L” oraz takie tam sobie inne!

Brawo panie doktorze!

Udostępnij!

Dodaj komentarz