Kibice Pogoni pogonili piłkarzy!

Ocena jakości gry przez kibiców staje się już tradycją. Niedawno odczuli to piłkarze Legii Warszawa. To bardzo dobra tradycja, która powinna też obowiązywać w innych dziedzinach życia, w gospodarce i w polityce.

Ministrowie powinni się bać Obywateli. Obywatele powinni w mordę lać – „z liścia” oczywiście – ministrów, premierów, wojewodów, prezydentów miast, wszelaką władzę.

Władza powinna chodzić posrana ze strachu!

Tylko wtedy do władzy będą się rwać jedynie ludzie odważni i pewni swoich racji. Inaczej – już do końca jełropy – będą nami rządzić pizdy, cioty, tchórze.

Każdy, kto świadczy „usługi dla ludności” [a przecież mecz jest właśnie taką „usługą”] – powinien wiedzieć, że jeśli pracuje źle, to spotka go zasłużony gniew klientów.

Nauczyciel – jeśli źle uczy – w ryj!

Lekarz – jeśli źle leczy – w ryj!

Kibice, jako pierwsi w Polsce zastosowali zasadę „jaka praca, taka płaca”. Nie chodzi tu o realne pieniądze, bo te zawodnicy dostają z klubów, ale o rodzaj „uznania” za wykonaną pracę. Uznania za wykonane „widowisko” czyli rozegrany mecz.

Większość pracujących Obywateli ma w robocie stres, ma kłopoty, jest karana za błędy i niedopatrzenia, za niedostateczne zaangażowanie, za miganie się od obowiązków.

Ale piłkarze – NIE!

Zarabiają w chuj dużo, a pokazują mało.

Pogoń Szczecin przegrała z Termaliką Bruk-Bet Nieciecza. Przecież to wstyd jak chuj!

Kibice postanowili odwiedzić piłkarzy w szatni.

Odwiedzinom zapobiegła ochrona i policja.

Adam Frączczak, najodważniejszy ze szczecińskich zawodników, wyszedł do kibiców. Dialog przebiegł już ponoć w spokojnej atmosferze.

Obywatelu! Kibicu!

Jeśli jutro się spóźnisz do roboty – stracisz trochę kasy, dostaniesz opierdol od szefa – prawda? Zatem TY też wymagaj od innych!

Nie chodzi o to, żeby lać każdego i zawsze, ale żeby wykonujący swoją pracę ludzie – mieli świadomość, że muszą dawać z siebie wszystko!

end

Udostępnij!

Dodaj komentarz