Policja bije... na alarm, bo nikt nie chce jej kablować. A powinna się cieszyć
KibolePLlogo
Home Kibicowskie sprawy Policja bije…

Policja bije...

Policja bije… na alarm!

Tytuł, a raczej jego „atrakcyjny” początek zaczerpnięty ze strony se.pl w całości brzmi:

Policja bije na alarm! Legia Warszawa nie chciała współpracować po ataku na piłkarzy!

Policja jest głupia, że bije kibiców, a teraz jest głupa, że „bije na alarm” bo nikt nie chce jej kablować. Przecież policja powinna być zadowolona, bo będzie mniej pracy do wykonania.

Nie było zgłoszenia, nie ma sprawy i koniec kropka i tyle.

Jest to dla policji korzystne również dlatego, że nikt nie zada pewnego prostego, ale zajebiście ważnego pytania:

>>Gdzie byliście w tamtą nockę, jeśli nie zauważyliście grupy mężczyzn „spacerujących” w okolicach stadionu Legii?<<

Dla tych, co nie znają Warszawy dodam, że od ulicy Łazienkowskiej do ogrodzenia sejmu i senatu – jest około 250 metrów.

Skoro w nocy, w okolicach sejmu, grupa mężczyzn może „przechadzać się” spokojnie i nie zwraca to uwagi żadnej ze służb… to znaczy, że służby są do dupy.

Fragment artykułu z se.pl

Choć od ataku kibiców na piłkarzy stołecznego klubu po meczu Lech Poznań – Legia Warszawa minęło już sporo czasu, to wciąż nie milkną echa tego karygodnego zajścia. Przy okazji konferencji „Bezpieczny Stadion” do sprawy wrócił komendant główny policji Jarosław Szymczyk. – Nie dostaliśmy żadnej informacji od klubu – mówił w Kielcach.