Nowa kibolska wojna?

Policja twierdzi, że nie był to zwykły wypadek, ale zamach.

Media głównego ścieku i spragniona sukcesów policja zaczynają „odlatywać” nieco i tworzyć swoją rzeczywistość.

Kibolom w Krakowie przypisuje się już – k a ż d e – zranienie ostrym narzędziem w regionie. Jeśli jakiś pedał będzie sobie golić nogi i się skaleczy – to też będzie na kiboli „jednego z krakowskich klubów

Nową „wojnę” kiboli lansują też w Łodzi.

Ponoć wypadek samochodowy w poniedziałek na A4 w Jaworznie – to część wojny kiboli.

Policja twierdzi, że nie był to zwykły wypadek, ale zamach.

Poszkodowani w samochodzie Audi to ponoć „ważni wśród kiboli Widzewa”…

Napastnicy zaś to ponoć członkowie „bojówki” klubu z Krakowa.

Czekam na to, że winę za huragany i zniszczenia też ponoszą… Kibole…

Jak można wciskać ludziom takie ciemnoty!

Kto normalny będzie niszczył dobre samochody?

Reasumując!

Kibole, dzięki takim spektakularnym działaniom jak ostatnia oprawa Legii, stają się jeszcze mocniejsi jako siła społeczna, niż byli kiedykolwiek.

Pokazali, że potrafią więcej, niż rząd i ministerstwa!

Są więc niebezpieczni!

Dlatego policja będzie stawać na głowie, żeby przy każdej okazji dyskredytować kibiców.

Nie uda im się to, ale będzie się działo…

Udostępnij!

Dodaj komentarz