Nasza kibicowska droga…

Ksiądz Jarosław Wąsowicz w swoim felietonie na łamach niezalezna.pl nawiązał do niedawnej wizyty Prezydenta Stanów Zjednoczonych w Polsce.

W szczególności do przemówienia, które wygłosił Donald Trump przy pomniku Powstania Warszawskiego.

To było wzruszające przeżycie…

>>Przemówienie przy pomniku Powstańców Warszawskich wzruszyło mnie. I miałem przed oczyma kilka obrazów z przeszłości. Najpierw św. Jana Pawła II w Gdańsku. Trzydzieści lat temu przyjechał na Westerplatte i na moje osiedle. I mówił to samo – że musimy pilnować w swoim sercu wartości, że trzeba od siebie wymagać, nawet wtedy, kiedy inni od nas niczego nie wymagają, że naszą siłą są historyczne doświadczenia i solidarność<<

My chcemy Boga!

>>„Chcemy Boga” – to historyczne słowa wygłoszone w środku Europy, w kraju, który po raz kolejny w historii tej części świata jest ostatnim bastionem chrześcijaństwa. „My chcemy Boga” to słowa pieśni, która towarzyszyła nam w latach komunistycznego zniewolenia.<<

Nasza kibicowska droga!

>>I stąd drugi obraz, który mi się przypomniał podczas wystąpienia prezydenta Trumpa. To droga, którą przeszliśmy w ostatnich latach z kibicami. Nasze pielgrzymowanie na Jasną Górę i do Ostrej Bramy, patriotyczne inicjatywy, odrodzenie w sercach wielu młodych ludzi świata wartości, który jest obcy kosmopolitom i tym, którzy są zakorzenieni w świecie lewicowej ideologii. Oni wciąż nie walczą o lepszy świat, ale programowo walczą z Bogiem i programem życia, zaproponowanym ludziom przez Pana Jezusa. Przeżyliśmy ataki, drwiny, marginalizowanie naszych działań, nawet represje. Powrót do Boga oraz naszych narodowych tradycji, pięknej i patriotycznej polskiej młodzieży, zabolał wielu. I wciąż boli.

Nie zejdziemy z tej drogi nigdy. Dla Polski i Europy. My chcemy Boga<<

Udostępnij!

Dodaj komentarz