Legalne ustawki kiboli w Rosji!

Kropla drąży kamień… Słowa „drążą” świadomość… Jeszcze niedawno kwestionowano „legalność” walk w Mieszanych Sztukach Walki i zamiast „klatka” – mówiono „oktagon”. Dziś, właśnie kiedy to piszę – Joanna Jędrzejczyk występuje w programie telewizji publicznej „Pytanie na śniadanie” i w zasadzie nie wzbudza to żadnej sensacji.

Zatem – jeśli jakaś myśl, pomysł – „wpadnie” w tak zwaną przestrzeń publiczną – można się spodziewać, że zadziała, jak przysłowiowa kropla drążąca kamień.

I przysłowiowy „kamień” czyli opór społeczny się rozpierdoli!

Tak się dzieje w sprawach, na których nam zależy. Tak się też niestety dzieje w sprawach, które nam się nie podobają. „Miękkie”, „wesołe” oswajanie społeczeństwa z pedałami – poprzez najpierw pokazanie wesołego, uśmiechniętego Roberta Biedronia – to też ta kropla drążąca opór społeczny. Rok pierwszy – pokazanie Biedronia, rok drugi – prezydentura Słupska i stąd już blisko do prezydentury Polski! Tfu, na pohybel!

Wracamy do piłki i kiboli!

Legalne ustawki kiboli w Rosji!

Rosyjski polityk Igor Lebiediew, członek ichniego Związku Piłki Nożnej już dawno zaproponował, żeby zalegalizować zbiorowe kibolskie bijatyki.

Nawet już na najbliższych M. Świata, jakie odbędą się w Rosji.

Igor Lebiediew:

>>Chciał z tego zrobić dyscyplinę sportu. Walki mogłyby się odbywać przed meczami, w specjalnych arenach, a telewizja transmitowałaby te wydarzenia. Reguły: 20 fanów na 20 fanów. Rosja byłaby pionierem nowego sportu. Fani przybywaliby, żeby rozpocząć walkę, a spotkanie na stadionie byłoby ustalone wcześniej<<

Na razie nawet w Rosji traktują ten pomysł z przymrużeniem oka.

Ale, pamiętajmy! Kropla drąży kamień!

źródło: costam.pl

Udostępnij!

Dodaj komentarz