Żużel – Czekański zaprasza! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Artykuly Żużel – Czekański zaprasza!

Felieton z cyklu: „Ślizgiem w prawo”

Sparta nie taka marna
Wiecie, jakie były różnice między Betardem Spartą Wrocław, która cudownie ocalona utrzymała się w Ekstralidze, a spadkową Marmą Rzeszów? Pani Krysia Kloc z WTS-u zbudowała drużynę za jedną trzecią tego, co na swoją ekipę ponoć wydała pani Marta Półtorak. Na samego Nickiego Pedersena – znanego specjalistę od degradacji klubów z ligi – trzeba było wyrzucić (tak, wyrzucić!) krocie. Już kiedy szedł on kilka sezonów temu do Włókniarza Częstochowa, to się mówiło o nim: „dwa miliony dwieście-najdroższy w mieście”. Z kolei, taki Tai Woffinden dopiero w tym sezonie stał się jedną z najjaśniejszych gwiazd światowego speedwaya, więc nie był zbytnio drogi. Poprzednio na ogół go w naszych klubach nie chciano. Co więcej, pani Krysia z Tai’a zrobiła fana Sparty, podczas gdy pani Marta nie potrafiła w Marmie rozkochać Pedersena. Duńczyk nie chciał za nią umierać.
Coach Piotr Baron zbudował w drużynie Sparty i wokół niej świetną atmosferę. Tam wszyscy byli za jednego, a jeden za wszystkich. Darkowi Śledziowi w Rzeszowie to się nie udało. W mediach jego zawodnicy żalili się, że „jedzie Nicki z daleka, na nikogo nie czeka” i że przez egoizm trzykrotnego mistrza świata na torze Marma zamiast wygrywać biegi po 5:1, tylko je remisowała. Co prawda, „Woffi” po klęsce w Gorzowie też zapodał prasie, że „oni we dwójkę z Baronem sami tego nie uciągną”, lecz to raczej było takie jednorazowe motywowanie kolegów do skuteczniejszej jazdy, by utrzymać się w Ekstralidze. I to się udało.
Dziś pani Półtorak całą winę zrzuca wyłącznie na swoich zawodników i pewnie trochę na trenera. Pani Martusiu, a Pani to taka niewinna? Nie wystarczy dać kasę, trzeba jeszcze się znać na żużlu, albo pozwolić samodzielnie działać tym, którzy się na nim znają!

Resztę tego felietonu i inne fajne materiały znajdziecie w najnowszym „Tygodniku Żużlowym”. Już jest w kioskach!