ZOMO

Dawno, dawno temu było ZOMO, czyli Zmotoryzowane Odziały Milicji Obywatelskiej. PRL poszło pod miotłę historii i zamiast „znienawidzonego” ZOMO powołano Oddziały Prewencji. Z racji swojej przeszłości, znałem zarówno ostatniego dowódcę ZOMO, jak i pierwszego oddziałów prewencji (jedna i ta sama osoba). Zadałem mu pytanie:

– „Kiedyś byliście ZOMOLAMI – teraz macie w nazwie prewencja. Co to znaczy?”

– Odpowiedział: „No wiesz, dawniej jechaliśmy napierdalać, jak coś się stało. Teraz, będziemy napierdalać, zanim coś się stanie!”

Minęło wiele lat…

Dziś mamy Policję, która nie wie, czy ma „zabezpieczać”, napierdalać, czy ochraniać.

I to jest problem!

Bo, gdyby nie Policja i nagonka mediów – mecz 4 ligi przebiegałby w atmosferze rodzinnego pikniku.

Piotr Szymanowski

Udostępnij!

Dodaj komentarz