Policja – „brawurowa” kompromitacja!

Policja, jej Centralne Biuro Śledcze i inne „organy” – muszą w końcu mieć dobrego szefa! Muszą też sobie uświadomić, od generałów do krawężników – komu tak naprawdę mają służyć i o czyje bezpieczeństwo mają dbać!

„Służyć”!

Inaczej będzie jak w tej kibolskiej śpiewce: „Zawsze i wszędzie, policja … będzie!” Bo my – Obywatele, My Naród – nie lubimy żeby NAS traktować jak bandytów, a bandytom pobłażać.

Kajetan P.

Gdy morderca Kajetan P. chciał ukąsić policjanta – zamiast dać mu pałą w ryj – zainwestowano w specjalny kask dla niego!

Wniosek? Policja hołubi przestępcę!

Gdy wczoraj, w środku Warszawy, CBŚ urządził sobie bieganinę i strzelaninę – nikogo nie obchodziło bezpieczeństwo znajdujących się obok OBYWATELI!

Lekceważenie!

Lekceważenie Obywateli objawiło się dosadnie w tym „brawurowym” ataku na kilku przemytników, na pięć [!] kilogramów jakiegoś towaru! Gdyby podczas tej niepotrzebnej akcji – choć jedno dziecko zapłakało ze strachu… Co jest ważniejsze? Złapanie jakiś przemytników, czy ta dziewczyna z parasolką, która ucieka na filmie z „akcji”?

A, gdyby skręciła nogę? A, gdyby upadła i uderzyła się w głowę? Kto by za to odpowiedział?

Promocja lokalu!

Cała ta „brawurowa” akcja była tak naprawdę przemyślaną i – podejrzewam – z góry ustawioną promocją lokalu „Pod Gigantami” znajdującego się w Alejach Ujazdowskich 24, w budynku który zdobią dwaj „strongmani” i w którym kiedyś znajdował się Polski Związek Piłki Nożnej🙂

Lokal zacny!

Polecam szczególnie „Czarne Złoto” z jesiotra za 420 złotych. Nie wiem dlaczego „Jesiotra” piszą wielką literą, ale ważne to, że podają go na lodzie, z blinami lub grzankami. Porcja na 3 – 4 osoby.

Bandyci

Na tego być może jesiotra (Jesiotra) przyszli pod Gigantów jacyś przestępcy! Akcja była – ponoć – skoordynowana w czasie – z akcją w Stanach Zjednoczonych. To jakaś paranoja! Co by się stało, jakby z racji przesunięcia czasu termin akcji wypadł nad ranem, kiedy bandyci nie bywają w drogich, eleganckich lokalach?

Jakby ich zatrzymano, bez Jesiotra z wielkiej litery?

Co to znaczy „bezpieczeństwo”?

Powstały całe „uczelnie” – uczące o bezpieczeństwie, wydziały i szkoły zawodowe, kształcące speców od bezpieczeństwa. Na „bezpieczeństwo” idą ogromne środki. Ale… co to jest to „bezpieczeństwo’?

Czy piętnaście helikopterów, okręt podwodny na Wiśle, kutry torpedowe u nabrzeży Krakowa, snajperzy zamiast trębaczy na Wieży Mariackiej podczas Światowych Dni Młodzieży – to właśnie „bezpieczeństwo”?

Nie, po trzykroć nie!

Podczas meczu KS Łomianki – Polonia Warszawa, który odbył się w sierpniu 2013 roku obok stadionu i na stadionie było pełno policji, była armatka wodna i wóz łączności satelYtarnej. Na tym meczu, na oczach całej policji i widzów, sprytny chłopak ukradł zawodnikowi Polonii koszulkę meczową z ławki rezerwowych gości. Niby nic!

Ale dla mnie jest to właśnie przykład, jak „dbając” o coś abstrakcyjnego – pomija się sprawy ważne. Sprawy naprawdę dotkliwe, bo przecież obok tej koszulki mógł leżeć portfel.

Chcącemu nie dziej się krzywda!

„Volenti non fit iniuria” jak mawiał Sedes z Ebonitu! Zatem – jeśli ludzie przybywają na Światowe Dni Młodzieży – świadomie narażają się na pewne ryzyko. Nie tylko perfidnego zamachu, ale nawet tego, że zostaną nieco stratowani przez tłum. To się może zdarzyć zawsze – dość wspomnieć śmierć studentów na imprezie w Bydgoszczy. Dlatego nie ma żadnego powodu, żeby „chronić” Światowe Dni Młodzieży!

NATO

NATO, które ma się spotkać w Warszawie – też nie powinno być specjalnie chronione. W końcu zbierają się ludzie, którzy (chyba) gotowi są oddać życie za swoje Ojczyzny i ideę sojuszu?

Jednak policja sparaliżuje miasto, zrobi bałagan, po to żeby stworzyć iluzję. W tym samym czasie do stolicy zjadą kieszonkowcy z Legionowa, z Sochaczewa i Kazimierza Dolnego – aby wyrabiać się w tłumie, w zamieszaniu, w bałaganie.

Reasumując!

Policja i inne służby powinna sobie odpowiedzieć na jedno, tylko jedno, ale zajebiście ważne pytanie:

Komu służy?

A reszta wyjdzie z tego sama!

Udostępnij!

Dodaj komentarz