UEFA wyklucza! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Artykuly UEFA wyklucza!

UEFA wywaliła z Ligi Mistrzów klub „Metalist Charków”.

Powód – śledztwo w sprawie ustawiania meczów.

 

Zerknąłem na tego newsa i przypomniałem sobie felieton, który powstał wiele lat temu. Odnosił się tylko do spraw polskich. Ale, może jest nadal aktualny? Może – nie jest tylko polski?

Państwowa [?] gra

W jaki sposób zagraża Bezpieczeństwu Państwa to, że ktoś komuś sprzeda mecz?

Policja! Trzeba prędko dogonić wyścig kolarski, zatrzymać i ukarać zawodników mandatami za nieprawidłową jazdę. Przepisy Kodeksu Drogowego mówią wyraźnie, że rowerzyści mają jechać jak najbliżej prawej krawędzi, jeden za drugim, a nie całą szerokością drogi.

Ekolodzy! Biegnijcie prędko na zawody w jeździe konnej, sprowadźcie policję i wskażcie, kogo ukarać za bicie konia.

Przepisy Kodeksu Poprawności Politycznej zabraniają wszak tych niecnych praktyk! Inspektorzy Państwowej Inspekcji Pracy!

Nie można dopuścić, żeby młodzież i kobiety dźwigały ciężary większe, niż pozwala Kodeks Pracy!

Panie Prokuratorze! Biją się! Dwóch młodych ludzi bije się po głowach, a starsi im kibicują i jeszcze dają za to medale. Jeszcze Pan zdąży, jeszcze trwają te zawody na sali Osiedlowego Ośrodka Sportu.

Agenci Najbardziej Centralnego z Centralnych Urzędów Ochrony Prawa! Zakładajcie podsłuchy i podglądy w szatniach, w korytarzach, na boiskach!

Ale na co to wszystko? Panie Najważniejszy Prokuratorze!

Proszę mi powiedzieć: w jaki sposób zagraża Bezpieczeństwu Państwa to, że ktoś, komuś sprzeda mecz ?

Przecież tak się dzieje odkąd sport sportem. Państwo nie ponosi z tego powodu żadnych szkód. Nikt – poza tymi, którzy nieumiejętnie kupowali lub sprzedawali – nie ma z tego powodu żadnej straty.

Dobrze – podkreślam – dobrze sprzedany i kupiony mecz ogląd a się tak samo, jak mecz NIE sprzedany.

Jeśli ktoś lubi piłkę nożną – siedzi sobie, patrzy i powinno mu być wszystko jedno, kto komu za to widowisko zapłacił. Nie można mierzyć spraw przepisów sportowych za pomocą Kodeksów. Inaczej nie udałoby się zadać żadnego ciosu na ringu, podnieść ciężaru, przejechać trasy wyścigu. Sport to sport, a prawo to prawo.

Podobnie nie można brać na poważnie narzekania widzów, którzy kupili bilety do teatru, licząc, że spektakl będzie dobry, a okazał się zły. Na przykład dlatego, że reżyser sprzedał główną rolę aktorowi, który lepiej się z nim sprawował w łóżku, zamiast aktorowi lepszemu na scenie.

Jest tylko jeden kruczek, który (niestety) umożliwia Państwu przyczepienie się do „piłkarskiej korupcji”. Większość umów kupna – sprzedaży meczów jest zawierana ustnie, a wypłaty dokonywane są bez dokumentów. Nikt, ani kupieni sędziowie, ani przekupieni piłkarze nie płaci podatków od dochodów z tego tytułu. To jest właściwie jedyne wykroczenie „nieuczciwych” sędziów, graczy i działaczy. Jeśli koniecznie ktoś chciałby z tymi praktykami skończyć to nie ma powodu angażowania Policji Antyterrorystycznej, Centralnej Agencji i innych efekciarskich działań. Wystarczy uważne przeczesanie deklaracji podatkowych piłkarzy i sędziów.

Piłkarzom i sędziom podpowiadam więc sposób obrony.

Zakładajcie firmy i w rubrykę „zakres działalności” wpisujcie: „Organizacja imprez sportowych”. Wtedy już mogą wam skoczyć. Przychodzi zawodnik z walizeczką pieniędzy do sędziego… Przedtem jednak, pobrawszy tak zwaną zrzutkę od kolegów, wpisuje w książkę przychodów: „20 tysięcy złotych – wpłata na koszty imprezy przewidzianej na dzień – tu data i miejsce”. Sędzia wychodzi z walizeczką, ale zostawia fakturę na usługę: „Bieganie po boisku od godziny 18.00 przez 90 minut – dwadzieścia tysięcy złotych plus VAT”. Będzie tej kasy trochę mniej, ale będzie też bezpieczniej. Niech się Państwo zajmie prawdziwymi niebezpieczeństwami, które czyhają na obywateli, a nie jakimiś pierdołami.

W ten sposób – goniąc coś, czego nie warto gonić – nie zdobędzie się uznania społecznego. Nie rozumiem, dlaczego wytacza się takie siły na taką drobnostkę.

 Mam tylko jedno podejrzenie i obym się mylił. Może to właśnie Państwo coś źle kupiło lub niekorzystnie sprzedało…

Post scriptum: Chcąc być „trendy” – przyznaję się publicznie, że 34 lata temu uczestniczyłem w transakcji kupna – sprzedaży meczu w jednej z gier zespołowych pierwszej ligi juniorów. Jako strona kupująca, zobowiązana do porażki. No i co? No i nic. Gra się tak samo, tylko odpowiedzialność większa!

Piotr Szymanowski

Kilka innych felietonów znajdziecie tutaj:

Autor
Uprawiał wiele dyscyplin, od jazdy figurowej na lodzie w czasach przedszkolnych, przez hokej (Legia Warszawa), zapasy klasyczne (Legia Warszawa), do żeglarstwa (Baza Mrągowo). W 1990 zaczął wydawać własny miesięcznik „PAKER” o sportach sylwetkowych i siłowych. Następnie był redaktorem naczelnym w kilku miesięcznikach o podobnej tematyce. Od początków, czyli od 2002 roku, związany z polskim MMA. Pisał w walkach w klatkach, kiedy inni krytykowali to na potęgę. Autor kilku książek o historii polskiego sportu oraz o piłce nożnej.

Zostaw odpowiedź

eighteen − eight =

GRZYBOBRANIA

Starcie Kibiców przed meczem!

Starcie Kibiców przed meczem! Kibice Dynamo vs Kibice Besiktas! Dynamo wygrał 6 do zera. Kibice z Ukrainy spalili flagę Turcji. Przed meczem była lekka bijatyka, podczas meczu...

Kontynuując przeglądanie strony, wyrażasz zgodę na używanie przez nas plików cookies. więcej informacji

Aby zapewnić Tobie najwyższy poziom realizacji usługi, opcje ciasteczek na tej stronie są ustawione na "zezwalaj na pliki cookies". Kontynuując przeglądanie strony bez zmiany ustawień lub klikając przycisk "Akceptuję" zgadzasz się na ich wykorzystanie.

Zamknij