Polski sport tonie! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Artykuly Polski sport tonie!

Tonąc – brzydko się chwyta…

Sporty, „uwiązane” do ministerium sportu, dzielą się na olimpijskie i wręcz przeciwnie. Szybowanie w przestworzach – olimpijskie nie jest. Dlatego nasz multimedalista, szybownik, pan Sebastian Kawa – musi szybować za znacząco mniejsze pieniądze, niż jego zagraniczni rywale. Mimo mniejszej gotówki, wygrywa z nimi zawsze i wszędzie. Nikt o tym nie wie, bo media nie interesują się szybowaniem.

Dlatego pan Sebastian Kawa przyszedł do telewizji i nieco ponarzekał. Nic to oczywiście nie da.

Dowiedzieliśmy się natomiast, że na mistrzostwa odbywające się w Polsce, zaproszono panią minister sportu. Dlaczego? Być może szybownicy mieli nadzieję, że zobaczywszy na własne oczy, jak się szybuje – pani minister dorzuci im więcej pieniędzy na szybowanie.

Nie przyjechała, nie dorzuci!

Pan szybownik Sebastian Kawa, ponarzekał też konkretnie i zasugerował, że w związku sportowym szybowania – pieniądze (te, które są) wydaje się mało gospodarnie.

Narzekanie publiczne plus zapraszanie minister – chwyty tonącego, co „brzytwy się chwyta”. A na dodatek – nieskuteczne.

 

Triathlon – olimpijski jest!

Ale pieniędzy też nie ma. Wziął się więc na sposób i jako prezesa zatrudnił (na pewno bez wynagrodzenia) przechodzonego polityka, pana Marka Olejniczaka. Też chwyt z arsenału tonącego i z poprzedniej epoki, kiedy to steranych walką partyjną „polityków” lokowało się na fotelach w związkach sportowych.

Ani jedna, ani druga droga niczego nie da.

Ani szybownikom, ani triathlonowi!

 

Winna jest „państwowa – publiczna” (jak toaleta u Kiepskich) telewizja, która nie stara się nawet relacjonować czegoś, co nie daje od razu gwarancji potężnej oglądalności.

Kibole.pl – mamy projekt, jak ratować polski sport.

Ujawnimy go już niedługo!

 

A na zakończenie, wiersz Wiesława Dymnego (1936-1978) napisany dla Piwnicy pod Baranami:

Kto to,
Kto to,
No, powiedz, kto…
Chodzi po polu
I zbiera szkło?
Nie wiesz?
Nie wiesz?
No to ci powiem:
To szklarz,
To szklarz,
To Pan Szybowiec.

UWAGA!

Cytowanie utworów z okresu „późnego Gierka” jest wyrazem tęskonoty kibile.pl za czasami, w których polski sport miał się doskonale.

Autor
Uprawiał wiele dyscyplin, od jazdy figurowej na lodzie w czasach przedszkolnych, przez hokej (Legia Warszawa), zapasy klasyczne (Legia Warszawa), do żeglarstwa (Baza Mrągowo). W 1990 zaczął wydawać własny miesięcznik „PAKER” o sportach sylwetkowych i siłowych. Następnie był redaktorem naczelnym w kilku miesięcznikach o podobnej tematyce. Od początków, czyli od 2002 roku, związany z polskim MMA. Pisał w walkach w klatkach, kiedy inni krytykowali to na potęgę. Autor kilku książek o historii polskiego sportu oraz o piłce nożnej.