Boniek, Kukiz i Lewandowski!

Ale… o co chodzi. No no w końcu ktoś odważył się krytykować prezesa PZPN Zbigniewa Bońka! Tym kimś jest agent Roberta LewandowskiegoCezary Kucharski. W wywiadzie dla (sorry) gazety wyborczej Cezary Kucharski trafia tak:

„ [Ja] Nie lubię schodzić z drogi, nawet tuzom. A on lubi, gdy mu się schodzi. Na to wszystko nakłada się konflikt pokoleniowy. Boniek był wielkim piłkarzem, jego generacja osiągnęła wielki sukces dla Polski. Ale gdy to pokolenie przejęło władzę w piłce, mieliśmy zjazd. Nałożyły się na to zmiany ustrojowe, koniec państwowego finansowania futbolu, słaba infrastruktura. Ale oni są za upadek współodpowiedzialni. Nie mówię personalnie o Bońku, on tylko reprezentuje to pokolenie […] (Boniek jest) Rozkapryszonym feudałem zarządzającym folwarkiem, otoczonym klakierami. Prezes powinien otaczać się mądrzejszymi od siebie, nie może sterować PZPN ręcznie, tak by Kazimierz Greń był dyskwalifikowany na dziesięć lat. Wszystko powinno być transparentne. Lata Bońka i poprzedników nie będą do końca wykorzystane. Państwo wydało miliardy na stadiony, „orliki” , a młodzież nie ma gdzie trenować. Boom po Euro 2012 nie został właściwie wykorzystany. Nie powiem „zmarnowane” – Boniek pokazał środowisku, jak ważny jest PR, marketing, sterowanie opinią publiczną.”

Kucharski porównał też Bońka do…Pawła Kukiza i skomentował zjazd wyborczy PZPN:

„Gdybyście wrócili do jego przedwyborczego wystąpienia, zorientowalibyście się, że niczego nie obiecał. Mówił o „polityce miłości”. Tylko Romek Kosecki miał zalążek programu, bo spotykał się z trenerami i coś przygotował. Boniek jak Kukiz – nie zawiedzie wyborców, bo niczego nie proponuje. W PZPN skupił się na poprawie wizerunku PZPN i niczym innym. I nic się nie zmieniło.”

Co sądzicie o takim „portrecie” Zibiego? Zapraszamy do komentowania!

Udostępnij!

3 comments

Dodaj komentarz