Dwadzieścia tysięcy kwiatków!

A jak! Na bogato, niech się ludziska cieszą!

A tymczasem…

Idzie Bieda! Przyszła! Już jest!

Zazwyczaj patrzymy na dyscypliny, w których – jeszcze – coś się dzieje. Trwają „jakieś” zgrupowania, wystarcza na „trochę” sprzętu i parę butelek wody do picia dla zawodników.

Polski sport umiera powoli. W męczarniach, jak pacjenci, którym nie podaje się morfiny. Umiera przez „amputacje” poszczególnych dyscyplin.

Sport jest w Polsce jeden i nie wolno go dzielić decyzją ministerstwa!

Tak, jak armia jest jedna i nie wolno stawiać wyżej jednego rodzaju sił zbrojnych nad drugim, bo każdy z każdym stanowią o całości potencjału.

Oto dzisiejszy „Raport z hospicjum” – odział badminton, sala numer 3.

Igrzyska24.pl podają tutaj dziś (23 lipca 2013) „świeżutką” nowinkę ze strony Polskiego Związku Badmintona.

 „W poniedziałek 22 lipca 2013 odbyło się losowanie Mistrzostw Świata, które w tym roku odbędą się w dniach 5-11 sierpnia 2013 w Guangzhou (Chiny).

Do ostatniej chwili PZBad czynił starania o zdobycie dodatkowych środków finansowych na wysłanie na mistrzostwa sześciu zawodników: Robert Mateusiak/Nadia Zięba – gra mieszana, Adam Cwalina/ Przemysław Wacha – debel męski, Łukasz Moreń/Wojciech Szkudlarczyk – debel męski. Przyznane na ten cel przez MSiT dotychczasowe środki wystarczały na wysłanie na zawody jedynie pary mieszanej. Niestety zarówno MSiT jak i PKOL oraz inne instytucje i firmy, w których PZBad ubiegał się o dodatkowe środki, nie udzieliły wsparcia finansowego. W związku z powyższym PZBad był zmuszony wycofać z mistrzostw zawodników: Adama Cwalinę, Przemysława Wachę, Łukasza Morenia i Wojciecha Szkudlarczyka. W tym celu zostało złożone w terminie do Światowej Federacji Badmintona (BWF) odpowiednie podanie. W wyniku poniedziałkowego losowania, w drabinkach męskich gier deblowych pojawiły się przez pomyłkę nazwiska polskich zawodników. PZBad jest na etapie wyjaśniania tej pomyłki ze strony BWF.

Nasza para mieszana Robert Mateusiak/Nadia Zięba są rozstawieni w turnieju z nr. 8. Polska para w pierwszej rundzie trafiła nawolny los, tak więc pierwszy mecz zagra w rundzie drugiej ze zwycięzcą pojedynku: Sam Magee/Chloe Magee (Irlandia) orazJorrit de Ruiter/Samantha Barning (Holandia). Na pewno wiele osób, które widziały losowanie ma apetyt na ćwierćfinał z udziałem naszej pary, w którym teoretycznie mogą się zmierzyć z parą chińską rozstawioną w turnieju z nr. 1 – Xu Chen/ Ma Jin.

Powtórka z Olimpiady w Londynie, tym razem z naszą parą jako zwycięzcą marzy się wszystkim. Robert Mateusiak pytany o ewentualny mecz z chińską parą komentuje: „Nie wybiegam myślami aż tak daleko w przód. Teraz liczy się przede wszystkim pełna koncentracja od początku turnieju. Cały czas mamy Chińczykom coś do  udowodnienia i na pewno jak staniemy razem na korcie będziemy walczyć o każdą lotkę żeby wygrać. Już dzisiaj trzymamy za nasz mikst mocno kciuki i życzymy powodzenia w turnieju.

Kibole.pl też przyłączają się do życzeń. Tak sobie policzyliśmy i wychodzi, że mowa jest o kwocie rzędu dwadzieścia tysięcy złotych.

Takie mamy skojarzenia, że od razu przyszła nam na myśl, słynna „tęcza” czyli obrzydliwy gniot zainstalowany w Warszawie na Placu Zbawiciela.

Okazuje się, że „dzieło” „artystki” (Julita Wójcik) „ozdabia” dwadzieścia tysięcy kwiatków! Czy to przypadek?

Zdecydowanie nie! W finansach nie ma przypadków!

„Ktoś” – świadomie i z premedytacją – zezwala na to, żeby szpecić miasta (takie rzeczy zdarzają się nie tylko w Warszawie). „Ktoś” – świadomie i z premedytacją – zezwala na to, żeby nie wystarczało pieniędzy na sport.

Świadomie i z premedytacją – „ktoś” przeznacza kasę na „prezentację” Warszawy w oczach przybyszów, poprzez gniot i badziewie.

Świadomie i z premedytacją – „ktoś” rezygnuje z możliwości zaprezentowania biało-czerwonej kibicom, którzy przyjadą na Mistrzostwa Świata w Badmintonie 2013.

Chodzi też o inne rozumienie kolorów.

Polska jest biało-czerwona!

Tęcza jest… tęczowa!

Udostępnij!

Dodaj komentarz