Kulej & Najman!

Pamiętam to tak: kolejna bokserska walka Marcina Najmana, wiele lat temu, czy to w Bydgoszczy, czy gdzieś indziej. Jedna z wielu gal, na których bywałem. Gala, jak gala, walka jak walka. Potem, jak zwykle – after party. Przy stoliku On – Jerzy Kulej i Marcin jedzą zupę, chyba był to barszcz. Jedzą i rozmawiają o… psychologii. Przysiadłem się, bo miałem zaszczyt wcześniej już znać Mistrza Jerzego Kuleja. Tę rozmowę będę pamiętał zawsze. Dzięki Marcin, że napisałeś książkę!

Polecamy:

Marcin Najman: „Jerzy Kulej, mój Mistrz” wkrótce na rynku!

Marcin Najman:

„Nie nazwałbym Jerzego Kuleja moim trenerem, a raczej kimś, kto chciał mi pomóc. […] Jerzy Kulej pokazał mi, że wystarczy chcieć, sumiennie przykładać się do treningów, a pasja przełoży się na same pozytywne rzeczy w twoim życiu. I tak właśnie stało się w moim przypadku.”

Udostępnij!

Dodaj komentarz