Nie nasza sprawa?

Mundial bez Polski, ale czy to co dzieje się teraz w Brazylii, na pewno nie jest naszą sprawą? Czy nie przypomina zamieszania wokół kandydatury Krakowa do organizacji Zimowych Igrzysk Olimpijskich? Tylko, że w Brazylii jest goręcej i ostrzej.

Na ulice wyszły tysiące mieszkańców, żeby zaprotestować wobec wydatków na organizację, rozpoczynających się za niecały miesiąc, piłkarskich mistrzostw świata. W mieście, w którym odbędzie się mecz otwarcia Brazylia – Chorwacja czyli Sao Paulo – zapłonęły opony, zablokowano ulice. Starcia z policją i protesty miały też miejsce w stolicy kraju.

Brazylijczycy kochają piłkę nożną, ale żądają od władz większych nakładów na zdrowie i edukację.

Ostatnimi czasy wielkie imprezy sportowe stają się okazją, czy tłem niepokojących wydarzeń politycznych i społecznych. Rządy organizują sobie „teatr”, na który łaskawie zapraszają obywateli.

Wydaje się, że tak będzie już zawsze.

Chyba, że sport też zacznie się zmieniać, a sportowcy będą mogli tworzyć alternatywne do obecnych organizacje…

Udostępnij!

Dodaj komentarz