Ciężarowcy podnoszą „śpiących”!

[nggallery id=6]

W poniedziałek wieczorem jeden z ogromnych żołnierzy leżał. Jakby czekał, by nasi zawodnicy – unosząc go – wskrzesili „biedaka” w tych kosowskich sadach do życia. Waga 1500 kilogramów, lejący deszcz i przenikliwe zimno, nie dawało specjalnych nadziei na pomyślne zakończenie akcji. Krótka rozgrzewka i dwadzieścia dwie silne dłonie oplotły pomnik, okrzyk na równe tempo, po kilku sekundach smutny żołnierz Braterstwa Broni, podobnie jak koledzy… stanął wyprostowany. To było coś niesamowitego…

Więcej o niezwykłym działaniu naszych sztangistów przeczytacie na stronie PZPC, a dokładnie na http://www.pzpc.pl/?k1=1&a=0&art=4034

432063_558692514186954_743548030_n

Wszystkie zdjęcia: Jan Rozmarynowski

Udostępnij!

Dodaj komentarz