„Prawdziwa jatka!”

Audycja TVN 24 z 2003 roku. Autorka: Edyta Krześniak:

„Zawodnicy na treningach oszczędzają się. Prawdziwa jatka zaczyna się przy widowni w klatce!”

Przemysław Saleta:

„Nigdy nie wystąpię w klatce! To nie jest sport! To agresja w najczystszej formie”

Marek Skorupski, Polska Konfederacja Sportu:

„Co chwila są organizowane jakieś nielegalne turnieje, z tego co wiem, to chyba jutro w Warszawie też. Sporty w klatce o których mówimy są zakazane w Polsce!”

Pani Psycholog:

„Przemoc wychodzi na nasze ulice bo takie są wzorce!”

Jedynie wspaniały zapaśnik, Profesor Zapasów, Andrzej Supron miał do sprawy dystans i ograniczył się tylko do uwagi, że on nie lubiłby narażać twarzy na takie „rzeźbienie”.

Ludowe, (czy jak się to dziś mówi – folkowe) przysłowie określa takie sytuacje następująco:

„Słowo wróblem wyleci, a wołem wraca”.

Przecudna zupełnie manipulacja jest słyszalna w zakończeniu programu, gdy Pani Redaktor mówi:

„Ja nie wiem, czy dlatego, że media kłamią to cichaczem na obrzeżach Warszawy odbył się ogólnopolski turniej, na który wkręcić się można było tylko po znajomości?”

Powiem Wam szczerze! W życiu nie widziałem takiej akcji propagującej te i inne zawody Vale Tudo, jak wtedy w 2003 roku.

Pokazany na filmie turniej odbył się w Warszawie, na Fortach Bema, w hali zapaśniczej Legi Warszawa.

Jedno, co się od roku 2003 nie zmieniło – to wygląd tego obiektu (niestety)!

Na trop pokazanych tu materiałów wpadliśmy dzięki Filipowi i Bartłomiejowi Ruban, trenerom Okniński Team Mrągowo. Dzięki!

 

Czas przejść do dnia dzisiejszego!

Drużyna Lech Poznań Hooligans występuje w cyklu Fighting Team Championship i w swoim debiucie dotarła do finału TFC 1, w którym pokonała CSKA Moskwa. W nagrodę otrzymali czek na 5 tys. euro.

Materiał i film znajdziecie tutaj.

Podobnie, jak wtedy gdy rodziło się polskie MMA (ten łysy w zielonej kurtce), będę śledził rozwój w Polsce nowej dyscypliny, jaką są Walki Drużynowe. Będę notował wypowiedzi w mediach. Mam nadzieję, że nie będzie trzeba aż dziesięciu lat, żeby Fightingh Team Chamipnship stały się oficjalną dyscypliną sportu w Polsce…

byłem

Jeszcze jedno! Czy Polska Konfederacja Sportu, Ministerstwo Sportu lub jakiekolwiek inne „władze” kiedykolwiek odwołały słowa Pana Marka Skorupskiego? Nie! Wszystko więc, co działo się za sprawą organizatorów imprez MMA, z Mirkiem Oknińskim (PLMMA), Martinem Lewandowskim i Maciejem Kawulskim (KSW) na czele – działo się metodą „faktów dokonanych”!

Aż w końcu, jesienią 2013 Ministerstwo Sportu nasłało Komisję Antydopingową na Galę PLMMA w Pruszkowie i – tym samym – „uznało” MMA za sport!

Udostępnij!

Dodaj komentarz