Ksiądz Jarek o nas…

Cotygodniowy artykuł Księdza Jarka Wąsowicza SDB na niezalezna.pl dotyczy rocznicy śmierci Jana Pawła II oraz zbliżającej się kanonizacji.

Ksiądz Jarek pisze:

„Przez wiele lat byliśmy mądrzy i słuchaliśmy Jana Pawła II, jego wykładu narodowej historii i obecności w niej Boga, dlatego udało się nam zerwać kajdany czerwonej niewoli. Później z tą naszą mądrością było już różnie, aż nas papież musiał upomnieć. Refleksja, zadumanie i modlitwa powróciły do serc większości dziewięć lat temu, kiedy Ojciec Święty podsumowywał swój twórczy pontyfikat cierpieniem i świadectwem wiary w życie wieczne. Ten nastrój zadumania przeraził złego i media w Polsce szybko zniszczyły go tanimi sensacjami, wyimaginowanymi skandalami, wściekłym atakiem na księży i święty Kościół. Swoje wówczas osiągnęli.

Jedno nie udało się im na pewno. Nie zniweczono owoców wspólnych spotkań modlitewnych i mszy św. w intencji papieża organizowanych przez kibiców w całej Polsce. Kibice nie spotykali się, by sztucznie się pojednywać, ale by uczcić wielkiego rodaka, katechetę świata, który zmienił bieg historii. Zobaczyli, że wokół ważnych spraw narodowych, a taką sprawą była śmierć papieża, można się zjednoczyć ponad podziałami, odnaleźć wspólne wartości. Dzisiaj jest to już norma w polskim świecie kibicowskim. Wówczas zdarzyło się to pierwszy raz. Gdyby nie tamte spotkania przy okazji śmierci Jana Pawła II, nie byłoby dzisiaj wspólnych przedsięwzięć patriotycznych i naszej kibicowskiej pielgrzymki.

Mamy Janowi Pawłowi II za co dziękować! Dlatego wybieram się na jego kanonizację. Wiem, że w Watykanie pojawią się kibice z różnych części naszej ojczyzny. Dziękuję Wam za to świadectwo przywiązania do naszego papieża. Ufam, że jest to również przywiązanie do wartości, które nam pozostawił w swojej duchowej spuściźnie!”

Cotygodniowy artykuł Księdza Jarka Wąsowicza SDB na niezalezna.pl sprawił, że się popłakałem… Przepraszam! Tak bardzo tamte dni były wyraziste, tak bardzo pełne emocji… Może się zdziwicie, ale zaczęło się wszystko od… zawodów sportowych, które dokładnie wtedy miały miejsce.

Nigdy wcześniej w swoim długim już życiu nie widziałem tylu płaczących mężczyzn. Wielkich, silnych, odważnych…

Miałem wybrać fragmenty, ale (jak zawsze) przytoczyłem całość. Dzięki Księże Jarku za te słowa!

Udostępnij!

Dodaj komentarz