Audyt na Legii! - Kibole.pl - portal dla fanatyków i patriotów
KibolePLlogo
Home Nagłówek Audyt na Legii!

Dlaczego najnowocześniejszy polski klub piłkarski, prowadzony przez doświadczonych przedsiębiorców, zaprasza do audytu bezpieczeństwa zagraniczną firmę? Dlaczego Pan Prezes nieco mija się z dokładnym tłumaczeniem, informując że firma ta jest członkiem największej europejskiej instytucji (ESSMA) zajmującej się bezpieczeństwem stadionowym? ESSMA (European Stadium & Safety Management Association) – nie jest instytucją! Jest stowarzyszeniem. Faktycznie, stale współpracuje z UEFA. Zajmuje się działalnością non-profit, zrzesza stowarzyszenia sportowe. Zajmuje się badaniem i wymianą informacji dotyczących bezpieczeństwa na stadionach […] Promuje również międzynarodową współpracę […]

Krótko mówiąc – sprawia wrażenie „parasola”, czyli poważnie wyglądającego stowarzyszenia, które zajmuje się nie wiadomo czym i do tego za darmola!

Dziś 4 kwietnia 2014 prezes Legia Warszawa Bogusław Leśnodorski poinformował:

„W tym tygodniu zakończył się audyt bezpieczeństwa stadionu przy Łazienkowskiej 3. Przeprowadziła go Select Management Security Ltd., renomowana brytyjska firma specjalistyczna, będąca członkiem European Stadium & Safety Management Association (ESSMA) – najlepszej i największej europejskiej instytucji zajmującej się bezpieczeństwem stadionowym, stale współpracującej z UEFA. […] Niezależny audyt przeprowadzany przez zewnętrzną firmę miał ocenić środowisko w którym Klub funkcjonuje planując i realizując politykę bezpieczeństwa, przedstawić rekomendacje jak w tym środowisku skuteczniej eliminować ryzyka imprezy masowej oraz dać nam odpowiedź na pytanie co jeszcze możemy zrobić, aby nasz obiekt był jeszcze bezpieczniejszy, a kibice mogli się na nim czuć w pełni komfortowo. […] W swojej pracy audytorzy skupili się na ocenie procedur i zabezpieczeń stosowanych podczas meczów Legii na stadionie przy Łazienkowskiej. Jako obserwatorzy brali udział we wszystkich etapach przygotowania zabezpieczenia meczu z Lechem. W trakcie spotkania śledzili pracę agencji ochrony oraz pracowników Klubu. Przyglądali się także pracy Policji oraz przedstawicieli władz miasta oraz wojewody w procesie zabezpieczenia meczu. […] Audytorzy przygotowują teraz raport końcowy, który zostanie przekazany władzom Legii Warszawa w najbliższych dniach.”

Uważam, że działania władz Legii są pokazówką, obliczoną na doraźne dostarczenie argumentów wojewodzie, Komisji Ligii, Polskiemu Związkowi Piłki Nożnej, UEFA i policji, że – „Przecież zrobiliśmy wszystko, co można było zrobić!” Wątpię też w rzetelność audytu.

Wyobraźcie sobie sytuację odwrotną. Na przykład klub angielski zaprasza naszych (nawet doświadczonych) policjantów, żeby ocenili bezpieczeństwo… Czy to miałoby sens? Chyba nie.

Jako osobie, która nosiła z dumą dres Legii Warszawa od 1968 do 1976 roku – jest mi wstyd, że mój klub, polski klub, warszawski klub – zatrudnia obcych. Nie rozumiem tego zupełnie. Po prostu nie rozumiem.

Nie rozumiem też, jak można „bezpieczeństwo” na stadionie oceniać przez pryzmat wysokości płotków i szerokości bramek! To jest leczenie raka – plastrem! Bezpieczeństwo na stadionie piłkarskim i wszędzie indziej – zależy tylko i wyłącznie od „stanu posiadania” społeczeństwa. A to, z kolei, zależy tylko od ustroju.

Nawet na pancernym stadionie, nawet za wysokimi kratami, nawet po rewizji osobistej i prześwietlaniu bagaży, selekcji kibiców, nawet jeśli za każdym kibicem stanie sędzia i prokurator – nie będzie bezpiecznie! Nie będzie bezpiecznie, gdy ludzie mają się bardzo źle, gdy nie mają nadziei na lepsze jutro!

Próżna wasza praca, panowie audytorzy… Sorry, this is Poland…