Ekstraklasa polegnie!

Ekstraklasa S. A. polegnie, odejdą kolejni prezesi, będzie kompromitacja. Nie będzie to jednak wina samej spółki, ani osób które w niej zasiadają i pracują. Po prostu – Ekstraklasa jest tworem, przed którym postawiono zbyt trudne zadania!

Jest to praktycznie jedyna firma, która zachowując ciągłość działań, musi borykać się z konsekwencjami przemian ustrojowych pomiędzy PRL a Rzeczpospolitą Polską.

Trochę historii

Od lutego do grudnia 1989 roku Polska przeobraziła się z państwa opiekuńczego, w którym każdy miał pracę, dostęp do nauki, leczenia i rozrywki, praktycznie za darmo – w kraj kolorowej nędzy, narkotyków, bezrobocia i braku perspektyw.

Młodzi Polacy nie mają po co się starać, nie mają wzorców, ambicji i żadnych nadziei. To, plus powszechny dostęp do narkotyków i jarmarcznej kultury – rodzi frustrację i destrukcyjną agresję.

Podkreślam – to nie piłka nożna rodzi agresję! Agresja, która przejawia się bijatykami wynika tylko i wyłącznie z kolorowej nędzy, w jakiej żyje polska młodzież!

Struktura czysto sportowa, jak Ekstraklasa S. A. utworzona z przedstawicieli klubów, zobowiązana do prowadzenia rozgrywek sportowych – nie jest absolutnie gotowa do walki ze zjawiskami społecznymi w kraju!

Nie ma sił i środków nawet do tego, żeby postawić diagnozę zjawiska!

Bo przecież to, co objawia się „agresją” na trybunach i wokół meczów piłki nożnej – to nie jest sprawa kilkuset „chuliganów”, kiboli, czy też szalikowców!

To zjawisko jest wyrazem ogólnospołecznego sprzeciwu ludzi wobec kolorowej nędzy, na którą skazują Polaków kolejne rządy!

Manifestacje polityczne (głównie sprzeciwu) i patriotyczne Kibiców – są też przecież anty rządowe i anty systemowe! Kibice pojmują patriotyzm zupełnie inaczej, niż rząd, media głównego nurtu i tak zwane „autorytety moralne”.

Stadionowe oprawy i zadymy są wyrazem sprzeciwu! Podkreślam! I oprawy i zadymy, po równo! Dlatego, że każda grupa wyraża swój sprzeciw na inny sposób. Wszelkie dobroczynne działania kibiców też podejmowane są dlatego, że nasze państwo i rząd nie wywiązują się ze swoich zadań, że nie pomaga kombatantom, ludziom starym, niepełnosprawnym – tak, jak pomagać powinno. Kibice robią to więc po swojemu!

Podobnie jest też z manifestacjami wiary przez kibiców. Jest to oczywista reakcja młodych ludzi na próby atakowania kościoła i ateizacji życia publicznego.

Grupy kibiców, którzy chcą tylko oglądać mecze i „bawić się” w kibicowanie z całymi rodzinami – to mniejszość „zadowolonych”, którym wystarcza na kolejne raty kredytów. Siedzą i śmieją ale w spodniach już mają kupę ze strachu przed utratą pracy.

Oni – też – nie mają perspektyw, ale jeszcze o tym nie wiedzą!

Odwrócenie sytuacji społecznej w Polsce na taką, która przywróci Polakom wiarę w przyszłość – to nie jest zadanie dla kilkunastu delegatów ligowych klubów piłki nożnej! Zamykanie trybun, zakazy stadionowe, ostre sankcje i interwencje – też niczego nie zmienią!

Pan Przewodniczący Rady Nadzorczej Ekstraklasy Maciej Wandzel – ma swoje marzenia i czarne myśli. W wywiadzie dla Przeglądu Sportowego powiedział:

„Miałem różne czarne myśli, przypomniałem sobie jak dwa lata temu z grupą kolegów zaczęliśmy się zajmować reformą Ekstraklasy i mieliśmy takie marzenie, żeby za dekadę była ona Bundesligą.”

Szanowny Panie Macieju! Żeby Ekstraklasa była Bundesligą to nasze wojsko musi być bundeswerą, polonez – mercedesem, Pan Tusk – Panią Merkel… wiele się musi jeszcze zmienić w naszym pięknym kraju.

Ale to na pewno nie jest w gestii Ekstraklasy!

Gdy ludzie z głodu zaczną zajadać zwierzęta w ZOO – nikt chyba nie obciąży dyrektorów ogrodów zoologicznych odpowiedzialnością za to i nie nakaże im wydawania wejściówek do ZOO?

Udostępnij!

7 comments

  1. Pierdolenie trzy po trzy. Czyli jestem niezadowolony z rządu, z kraju, to daję tym samym przyzwolenie kibolom na wszczynanie awantur? Jesteście śmieszni i żałośni. Próbujecie usprawiedliwowiać coś, czego nie można usprawiedliwić. Chuligaństwo to chuligaństwo i to, co się dzieje w kraju, nie usprawiedliwia tego. A wszystkich takich kiboli-chuliganów powinno się rozstrzelać albo na pokaz spałować. Tyle powiem.

  2. Cześć! Posługujesz się groźbą
    karalną, pisząc że trzeba rozstrzelać, ale wybaczamy:-) Nikt nie
    daje przyzwolenia na chuligaństwo. Nikt go nie usprawiedliwia.
    Pokazujemy tylko przyczyny takich sytuacji i bezradność firmy
    ekstraklasa, PZPN, klubów i wszystkich struktur sportowych wobec
    takiego zjawiska.

    To jest poważne zjawisko społeczne!
    Rząd powinien je rozwiązać, albo w…ć z kraju!

    1. Nie posługuję się groźbą karalną, ponieważ groźba karalna musi być skierowana do konkretnej osoby oraz wzbudzać w niej uzasadnione poczucie niebezpieczeństwa, a tutaj żadne z tych dwóch znamion nie występuje 🙂

      Mamy w Polsce prawo krytykować coś, wyrażać swój sprzeciw, tu sięzgadzam. Tylko chodzi mi o to, że napisaliście o zadymach jako sprzeciwie, co by znaczyło, że mamy prawo do wszczynania zadym. Przytoczę nawet zdanie: „Stadionowe oprawy i zadymy są wyrazem sprzeciwu! Podkreślam! I oprawy i zadymy, po równo! „. Wygląda na to, że możemy wszczynać awantury i zadymy, kiedy się czemuś sprzeciwiamy. Sprzeciwiać się można inaczej niż przez zadymy 🙂

      I nadal jestem zdania, że te przyczyny, które wymieniacie, nie są przyczynami zadym. Są nimi po prostu zwykle chuligaństwo i chęć napierdalania się, i tyle 🙂 Co do bezradności PZPN, klubów itd się zgadzam, choć np. podoba mi się ostatnie, twarde stanowisko Wisły Kraków 🙂
      Rząd powinien rozwiązać te problemy, o których mówicie, zarówno chuligaństwo, jak i brak pracy, nędzę itd. Ale nie można, tak jak Wy, pisać, że zadymy na stadionach są przejaw sprzeciwu wobec rządu, braku pracy itd. 🙂
      Pozdrawiam!

      1. Są przejawem sprzeciwu! Gdybyśmy w Polsce żyli szczęśliwie, godnie, bogato – nikomu nie przyszłoby do głowy bić się na trybunach! Gdyby młody facet wiedział, że w poniedziałek idzie do dobrej, ciekawej pracy i musi być trzeźwy i ogarnięty – nie narażałby się na kłopoty z prawem i podbite oczy. Gdybyśmy żyli godnie – traktowalibyśmy policjantów jak kolegów, a nie wrogów. Ale – nie ma szansy tego sprawdzić. Będzie coraz gorzej i wszystko się w końcu roz…e. Niestety! A tak fajnie było:-)

Dodaj komentarz